sobota, 7 stycznia 2017

Flammkuchen wg Oli B.

Ostatnio rozmawiałam z moją przyjaciółką, która mieszka w Niemczech. Wiecie gadka szmatka, mówię, że dzieci właśnie pomidorówkę jedzą, a Ola wyskoczyła z FLAMMKUCHEN.
... co to jest?! 😲W tym samym momencie Ola przysłała przepis. 😍
Poczekałam do weekendu i na kolację zrobiłam ten cały flammkuchen...
GENIALNE!
PROSTE!
SZYBKIE!
PYSZNE!

Składniki na 4 osoby czyli duża blacha z piekarnika:
*500g mąki
*250ml ciepłej wody
*2 żółtka
*2 szczypty soli
*kwaśna śmietana
*sól
*pieprz
*ok 300g wędzonego boczku
*cebula
Ze wszystkich składników zagnieść ciasto. Zajmie to dosłownie chwilkę.

Położyć na blachę pergamin i rozwałkowane ciasto.

Śmietanę wymieszać z solą i pieprzem. Posmarować nią rozwałkowane ciasto- dość grubo.

Na śmietanę rozrzucić cebulę pokrojoną w piórka i boczek pokrojony w kosteczkę.

I do nagrzanego piekarnika góra-dół 210 stopni, na 20-25min.


Upieczony flammkuchen pokroić w prostokąty, ale można tak jak pizzę.

Ja jadłam same, bo było tak pyszne, że nie chciałam psuć smaku dodatkami :)

Ale reszta ferajny jak zwykle kombinowała i jadła z ketchupem. 
Smacznego :) 

P.S.
Już mam wizję na kolejny flammkuchen, ale z ciut innymi dodatkami. Myślałam o mozzarelli 😋

2 komentarze:

  1. Skusiłam się i ja na próbę :) Bomba ( tyle ze od razu wykorzystałam Twój pomysł z mozzarelą Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Suuuper :) moja Ola się ucieszy :*

    OdpowiedzUsuń