czwartek, 30 października 2014

Lina dla małych małpek.

Co może być lepszego w pokoju dzieci jak lina do huśtania :) Każda mała małpka to pokocha :) Lina wisi już długo, ale wczoraj docięłam siedzisko, żeby było wygodnie :) I każde dziecko, które Nas odwiedza MUSI się pohuśtać :)

Potrzebna gruba lina najlepiej powróz.

Mocowanie może być ruchome o 360st. takie jak miałam przy Kokonie-hamaku to jest mocowanie od plandek z przyczep. Takie od samochodów ciężarowych :) Lub tak jak teraz mam. Lina i tak się obraca :)

 Oczywiście dokupić odpowiednie śruby i kołki rozporowe do przymocowania do sufitu. Sufit nie może być z karton-gipsu! U mnie jak to w blokach beton, więc nie wyjmę już ich. Najłatwiejszym sposobem jest odcięcie śrub i zagipsowanie.



Na końcu przygotować siedzisko...
Ubkleiłam taśmą, żeby nie porysować wyrzynarką.


Po wycięciu szlifierką lub papierem ściernym przeszlifować brzegi.
Żeby nie były ostre.

Nie jest to może najpiękniejsze jajo, ALE może być ;p 
Na środku wywierciłam 4 otwory.
Ładniej i szybciej było by specjalną wyrzynarką do otworów, może w końcu się dorobię ;)

Przełożyć linę...

Od spodu zawiązać 2-3 pęki i...

... małpki mogą się huśtać :)



video

środa, 29 października 2014

Makaron z warzywami i sosem kurkuma.

Troszkę słońca w czasie pochmurnych dni :) Danie jest żółciutkie jak słoneczko rysowane przez moje dzieci :) Wychodzi duży garnek obiadu. Na 2dni!

Składniki:
*opakowanie makaronu Kolanka z kurkumą
*2 cebule
*2 ząbki czosnku marynowanego w ziołach...dla odmiany ;p hahaha
*1 duża marchew lub 2 mniejsze
*2 małe cukinie
*1/2 opakowania włoszczyzny w paski-mrożonka
*kurkuma, świeżo zmielony pieprz, gałka muszkatołowa i sól.
* 2 duże śmietany 18%
* natka pietruszki do posypania


Makaron ugotować w osolonej wodzie z odrobiną oleju. Al dente.

Cebulę pokroić w drobną kostkę i podsmażyć z czosnkiem i odrobiną oliwy.

Marchew i cukinię skroić w paski i  dorzucić do cebuli. Dolać troszkę wody ok 1szkl.
Poddusić na małym ogniu do miękkości. Ale nie rozprużyć!

Dodać przyprawy i to sporo. Bo makaron ogólnie jest mdły, cukinia i marchew też nie są zbytnio wyraziste. Więc nie ma co żałować soli, kurkumy i pieprzu. Z gałką muszkatołową ostrożnie, żeby nie przesadzić, bo ona ma znowu charakterystyczny smak i zapach.

Na koniec dodać śmietany i zagotować 1-2min.

Makaron odcedzić i od razu wymieszać z sosem warzywnym.

Już na talerzu można posypać natką pietruszki.... chociaż moje dzieci jedzą bez tego przysmaku :)

Smacznego :)

sobota, 25 października 2014

....

Właśnie piecze się Jabłecznik... Po południu będzie pyszny deser z bitą śmietaną obowiązkowo.... :)

Zupa grochowa

Oj daaawno nie robiłam. Pogoda taka sobie, więc dania muszą być rozgrzewające :) Grochówka idealnie się do tego nadaje :) Tym razem zrobiłam z parówkami, żeby dzieciaki jadły bez żadnego ALE. Wolę jednak z dobrą kiełbasą. Raz nie zawsze z parówkami :) W dodatku na prawdę szybka zupa.


Składniki:
*porcja rosołowa z kurczaka
*ok 200g innego mięsa np. indyk, żeberka
*200g kości wędzonych
*boczek wędzony, kiełbasa, parówki
*cebula
*2 puszki fasolki
*ziemniaki
*1/2 op włoszczyzny w paski-mrożonka
*przyprawy: sól, pieprz, majeranek, liście laurowe
*4 ząbki czosnku marynowanego lub zwykły
*koperek

Mięso i kości zalewam zimną wodą, dodaję przyprawy, czosnek i na małym ogniu gotuję ok godziny. Jeśli potrzeba dłużej, bo mięso jeszcze jest twarde to oczywiście gotujemy dłużej.

Następnie dodajemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, włoszczyznę w paski.

Zupa się gotuje, w tym czasie kroimy i podsmażamy kiełbasę, boczek, parówki, cebulę. Dodaję do gotującej się zupy.

Gdy ziemniaki są prawie miękkie dodaję fasolkę z puszki i gotuję jeszcze chwilkę.

Na sam koniec dorzucić pokrojony koperek. Nie żałować :) Wyłączyć i koniec.

Smacznego :)

wtorek, 21 października 2014

Gulasz z indyka z makaronem

Idealne danie na zimne jesienne dni :) Jednogarnkowy i szybki obiad.


Składniki:
* ok 500g makaronu
* 1kg mięsa gulaszowego z indyka
* 1 marchew
* 1 puszka pomidorów krojonych
*4-5 pieczarki
*3-4 ząbki czosnku marynowanego
*2 cebule
* 3-4 łyżki koncentratu pomidorowego
* 2 czerwone papryki
*4 łyżki oliwy
*2 łyżki posiekanej natki pietruszki
*sól, pieprz, majeranek, mielona papryka

Mięso pokroić w kosteczkę i podsmażyć. Po chwili powinno puścić "soki", przelać to do większego garnka z litrem wody. I odstawić, a mięso podsmażyć. Dodać do garnka z wodą i przyprawami: sól, pieprz, majeranek, mielona papryka .

Cebulę i czosnek obierz, posiekaj i zeszklij na oliwie. Dodaj pokrojoną paprykę, pieczarki i marchewkę w plastry. Smażyć kilka min. Dodać do garnka z mięsem.

Dusić na wolnym ogniu pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie. W razie potrzeby dodać wody. Pod koniec dodać puszkę pomidorów i koncentrat. .

Makaron ugotować w osolonej wodzie z odrobiną oleju...al dente.
Można oczywiście zjeść z bułką, albo ziemniakami. U mnie na drugi dzień było z bułką ;)

 Przed podaniem można posypać posiekaną natką pietruszki.

Smacznego :)

środa, 15 października 2014

Domowa vegeta

Przygotowanie warzyw do suszenia:
  • Zachowaj jednolitą grubość plastrów.
  • Do suszenia staraj się kroić warzywa w plastry nie grubsze niż 0,5 cm. Kroiłam taką krajalnicą do warzyw- uważajcie na podróbki, bo są do d... .

Namaczanie w  kwasie askorbinowym
Moczenie jest metodą stosowaną przede wszystkim, by zapobiec utlenianiu się warzyw.

Kwas askorbinowy  to po prostu witamina C. Kupiłam w aptece. Należy namoczyć przygotowane produkty w roztworze 2 łyżek na 1 litr wody przez dwie minuty.

Następnie, należy zawsze dokładnie opłukać żywność przed suszeniem i odcedzić ją.

Przed umieszczeniem warzyw w suszarce musimy osuszyć z nadmiernej wilgoci za pomocą papierowego ręcznika.

Nadmiar wilgoci przedłuży czas suszenia.


Składniki
*3-4 marchewki
*3-4 pietruszki
*2 pory
*1 średni seler
*natka pietruszki
*czosnek
*cebula
*2-3 liście kapusty pekińskiej

Dodatkowo-niekoniecznie:
sól morska

Warzywa suszyłam w suszarce do żywności...


Kiedy już  będą suche zmielić w blenderze.


Przesypać do szczelnego słoiczka.

Taka przyprawa jest zdrowa i zdecydowanie bardziej aromatyczna niż te wszystkie Vegety, Jarzynki itp. ze sklepu. No i nie ma żadnych konserwantów!

wtorek, 14 października 2014

Ziołowa herbata na przeziębienie

Już od dłuższego czasu "chodziła" za mną suszarka do żywności :) Ale zawsze są inne wydatki. Tym razem odłożyłam 119zł+60zł ubezpieczenie na 5lat i WRESZCIE kupiłam :) Z MPM -MSG-02
źródło MPM.pl

Jak na suszarki mocna, nie najmocniejsza, ale 400W to bardzo dobrze. I cena dobra, bo z reguły im mocniejsza tym cena bliższa 200zł w górę, a tutaj 119zł.

+duża i pojemna
+przeźroczyste pojemniki
+moc do ceny

-na 3 biegu dość głośna i denerwujące, ale da się przeżyć. Chociaż męża to bardzo denerwowało. Mnie mniej.

Oczywiście MUSIAŁAM ją wypróbować :) hahaha Więc poszłam z dziećmi na spacer do dziadków, gdzie są łąki. Daleko od miejskiego smrodu.

Pogoda była letnia 26st!!! Więc spacerowałyśmy i zbierałyśmy zioła :)

Oprócz melisy i Waleriany, bo to mam w doniczce na balkonie :) Reszta z łąki :)

Jeśli ktoś nie ma możliwości zebrania ziół z dala od miasta to lepiej kupić gotowe herbatki. Ja polecam z firmy Dary Natury. Skład 100% ekologiczny i zdrowy. Cena za 50g herbaty od nie całych 5zł :) Super :)

Wracając do tematu :) Mamy już połowę października, więc nie ma wszystkich ziół, które bym chciała. Ale spokojnie :) od wiosny się zacznie zbieranie :D np. kwiaty lipy, kwiaty bzu czarnego, kwiaty śluzu. Latem... owoc maliny, bzu czarnego, owoce truskawki, owoce czarnej po

Skład herbatki zależy tylko i wyłącznie od dostępnych ziół. Zbierajcie tylko to co znacie i jesteście pewni! To tak jak z grzybami.

Zioła po wysuszeniu w suszarce zachowały piękny kolor. Miałam wcześniej ususzoną na słońcu melisę i walerianę i różnica w kolorze kolosalna! Na słońcu wyblakłe, a suszarka zachowała piękny kolor.

Jak długo suszyłam zioła? Najszybciej skrzyp i rumianek ok 3-4h. Później krwawnik, babka i mięta ok 7-8h. Najdłużej słonecznik 14h.

Składniki:
*kwiaty słonecznika-Obecnie stosowany jest dosyć rzadko jako lek przeciwgorączkowy, przy przeziębieniach, grypie, anginie i stanach zapalnych górnych dróg oddechowych.Odwar z kwiatów pobudza apetyt, ułatwia trawienie i przyswajanie pokarmów. (źródło DBZ.pl)









*ziele krwawnika- Działanie: przeciwzapalne, przeciwkrwotoczne, bakteriostatyczne i nieznaczne przeciwskurczowe. Ziele pobudza również czynności wydzielnicze przewodu pokarmowego, wzmaga wydzielanie soków trawiennych i żółci. Dawniej sporządzano napar na krwotoki wewnętrzne. Dziś ziele krwawnika stosuje się wewnętrznie głównie w zaburzeniach żołądkowo-jelitowych objawiających się brakiem apetytu, wzdęciami, kurczami jelit, niestrawnością oraz, ze względu na działanie przeciwzapalne, w chorobie wrzodowej. Krwawnik można też stosować zewnętrznie w celu łagodzenia stanów zapalnych skóry i błon śluzowych oraz na rany, aby przyspieszyć gojenie. (źródło Wikipedia)


*babka lancetowata- Liść babki lancetowatej stosowany jest głównie jako środek wykrztuśny i rozkurczający mięśnie gładkie górnych dróg oddechowych w mieszankach ziołowych i syropach, ponadto w stanach zapalnych jamy ustnej, krtani - znaczenie lecznicze maja tu śluzy i garbniki które zmniejszają przekrwienie błon śluzowych oraz nadmierną przepuszczalność naczyń włosowatych. Sok ze świeżych liści babki lancetowatej albo odwar z liści wysuszonych przyspiesza gojenie ran i regenerację naskórka. (źródło Wikipedia)



*melisa- Ma działanie uspokajające i rozluźniające oraz pobudzające trawienie. Właśnie dzięki garbnikom i olejkom eterycznym melisa działa uspokajająco. Polecana jest szczególnie w stanach wyczerpania nerwowego, ogólnego pobudzenia. Rekomendowana dla neurasteników.Spośród szerokiego wachlarza właściwości leczniczych warto wymienić, że melisa przynosi ulgę przy bólu głowy i bólach menstruacyjnych oraz w zespole przewlekłego zmęczenia. Pomaga także w zaburzeniach trawienia, przy rozstrojach żołądka i przewodu pokarmowego, zmniejsza wzdęcia i gazy oraz w schorzeniach dróg żółciowych.(źródło sklep Czas Herbaty)


*waleriana-Waleriana ma silne działanie uspokajające, a jednocześnie podnosi koncentrację i sprawność umysłową. Działa też kojąco, bo zmniejsza napięcie nerwowe. Dlatego polecana jest w migrenie, w nerwicach czynnościowych, szczególnie układu krążenia, zaburzeniach neurowegetatywnych i stanach napięcia układu pokarmowego. No i poprawia jakość snu. (źródło Poradnia.pl)


*rumianek pospolity- Koszyczki rumianku zawierają przede wszystkim olejek eteryczny, w którego skład wchodzi głównie chamazulen oraz bisabolol. Rumianek zawiera także flawonoidy, kumaryny, terpeny, kwasy organiczne, cholinę, śluzy i sole mineralne.Rumianek pospolity ma właściwości przeciwzapalne, rozkurczające mięśnie gładkie, przyspieszające gojenie się ran, dezodoryzujące, przeciwbakteryjne i neutralizujące toksyny bakteryjne, pobudzające przemianę materii w skórze. Koszyczki rumianku stosuje się wewnętrznie w skurczach i stanach zapalnych żołądka i jelit. Zewnętrznie stosuje się je przy stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, bakteryjnych schorzeniach skóry i jamy ustnej, ranach, oparzeniach i owrzodzeniach, alergiach skórnych, stanach zapalnych dróg oddechowych (w postaci inhalacji). (źródło PoranikZdrowie.pl)


*skrzyp polny-Ziele skrzypu działa słabo diuretycznie. Stosuje się go w obrzękach pourazowych i zastoinowych, w stanach zapalnych i zakażeniach bakteryjnych dróg moczowych oraz w celu zwiększenia ilości wydalanego moczu i wywołania efektu płukania. Skrzyp polny jest także stałym elementem preparatów wzmacniających włosy, skórę i paznokcie. Działanie lecznicze tej rośliny związane jest z zawartością związków chemicznych - flawonoidów, alkaloidów oraz soli mineralnych, a przede wszystkim rozpuszczalnej krzemionki. Odwar z ziela skrzypu pomaga w leczeniu zapalenia cewki i pęcherza moczowego. (źródło PoranikZdrowie.pl)


*mięta-Liście mięty pieprzowej zawierają przede wszystkim olejek eteryczny (jego główny składnik to mentol) oraz garbniki. Mają działanie spazmolityczne, żółciotwórcze, wiatropędne, zwiększające wydzielanie soku żołądkowego, usprawniające pracę jelit. Stosuje się je w stanach kurczowych żołądka i jelit, przy zaburzeniach trawienia, w schorzeniach wątroby i dróg żółciowych. Mają też właściwości przeciwbakteryjne i nieznacznie uspokajające. Mięta to także popularna roślina przyprawowa.  (źródło PoranikZdrowie.pl)



Po wysuszeniu...







CO ZA CUDNY ZAPACH!!!!! Herbatka jest pyszna! Pijemy z miodem z mniszka lub z miodem sosnowym. Idealne na jesienne i zimowe dni. Zdrowe i smaczne :)


sobota, 11 października 2014

Smażona pierś z kaczki bez skóry.

Pyszne! Dziewczyny nie jadły, bo jak większość dzieci zamiast to gryźć, by to żuły ;p Na prawdę szkoda, że nie można jeszcze zapachów wgrywać ;)

Składniki:
*2 piersi z kaczki
*sos sojowy
*marynowany czosnek w ziołach +3 łyżki oliwy z oliwek
*majeranek
*pieprz
*sól

Pierś przełożyłam do woreczka foliowego i dodałam wszystkie składniki, żeby się zamarynowało min 2 godziny.


U mnie 4h sobie leżały w marynacie w lodówce. Na ceramiczną patelnię dodałam dosłownie odrobinę marynaty i podsmażyłam po 5min z każdej strony. Wyszło średnio wysmażone. Mało wysmażone smażymy po 3min z każdej str. A wysmażone po 7min.

Piersi zdjęłam z patelni i odstawiłam na 30-40min. Odstawienie mięsa spowoduje, że soki równo rozejdą się po całym kawałku mięsa. Dzięki temu rozluźniają się włókna, mięso zachowuje równy kolor, jest miękkie i delikatne, wilgoć odparuje, a skórka pozostanie chrupiąca i pachnąca.

Do pozostałego "sosu" dolałam lampkę wina i trzymałam na ogniu, aż płyny się zredukują i zgęstnieją. mmmmniam mniam :D

Mięso pokroiłam przed samym podaniem.  Podałam z ziemniakami i fasolką, a na koniec polałam sosikiem :)

Smacznego :)

czwartek, 9 października 2014

Kawa żołędziówka

7 październik 2014....Trafiłam na przepis przypadkiem. I powiem Wam, że mnie zaintrygował...Jak smakuje kawa z żołędzi???? To się okaże ;) Bo dzisiaj byłyśmy na spacerze w parku i uzbierałyśmy 4,5kg :) Podobno kawa jest pyszna i zdrowa :)  Kawę żołędziówkę mogą pić dzieci.


Żołędzie- Są one dobre dla naszego zdrowia. Mają w składzie witaminy z grupy B, zwłaszcza B6, której brak powoduje anemię i problemy ze skórą. Jest ona niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, chroni nas też przed rozwojem miażdżycy. Kolejna cenna witamina z grupy B obecna w żołędziach to kwas foliowy (B9), który jest niezbędny w przypadku kobiet w ciąży i starających się o dziecko, bowiem jego przyjmowanie zapobiega uszkodzeniu cewy nerwowej (z której rozwija się mózg i rdzeń kręgowy) u płodu. W żołędziach są też mniejsze ilości witamin: B1, B2 oraz B5.

Kawa żołędziówka to dobre źródło cennych pierwiastków – szczególnie manganu, miedzi, magnezu, potasu i fosforu. Nasiona dębu mają w składzie skrobię oraz inne węglowodany, tłuszcze (ok. 30 procent) oraz białko (ok. 8 procent). Nie zawierają kofeiny. Mają natomiast garbniki, w tym taniny, za sprawą których zyskują gorzki smak.

Kawę żołędziówkę warto pić dla wzmocnienia i zastrzyku energii. Pobudza, wykazuje działanie zdrowotne – wzmacnia wątrobę, żołądek i śledzionę. Jej spożywanie zaleca się w zaburzeniach żołądkowo-jelitowych oraz na poprawę trawienia. Pomaga na wzdęcia, zaparcia, biegunkę. W dawnych czasach podawano ją osobom osłabionym, z obniżoną odpornością i po przebytych chorobach. Kawa żołędziówka skutecznie zasyca, polecana jest zatem również osobom dbającym o linię oraz jako uzupełnienie terapii odchudzającej. 
(źródło WP)

Składniki:
*1 kg żołędzi na 2 l wody.

Żołędzie powinny być twarde, jędrne, zdrowe. Należy zalać je zimną wodą i odstawić na dobę.

Na drugi dzień odcedzić, zalać ponownie (2 litrami wody), zagotować.

Następnie żołędzie ostudzić, odcedzić i osuszyć na ciepłej blaszce.

Obrać z łupin i prażyć w piekarniku lub na rozgrzanej patelni.

Osuszone żołędzie trzeba zmielić.

Gotowe!

Można dodać do smaku ulubione korzenne przyprawy.

Proszek trzymamy w słoiczku albo puszce.


Sposób parzenia: łyżeczkę kawy wsypać do kubka, zalać wrzącą wodą i parzyć pod przykryciem przez 5-10 minut. Bardzo dobrze smakuje z dodatkiem śmietanki, mleka, cukru.

By przygotować kawę, żołędzie najlepiej zbierać pod koniec września – wcześniejsze okazy mogą być robaczywe.

**********
9 październik 2014....obrałam garść żołędzi żeby zrobić troszkę na spróbowanie :) Lepiej spróbować niż obierać 4kg i wyrzucić ;).... podsmażyłam, zmiksowałam i zrobiłam "kawę". Uwaga, biorę  łyka iiiiii nie jest złe ;) Koło kawy to nie leżało. Bardziej smakuje jak herbatka ziołowa :) Ale czy warto obierać aż tyle? Chyba jednak, aż tak nie będę się męczyła. Tym razem pójdę na łatwiznę i jak będę miała ochotę to kupię gotową Żołędziókę :)

Przepis zostawiam, bo może ktoś się skusi. Jak zwykle to kwestia gustu :)

Ja kupię z mojej ulubionej firmy Dary Natury gotową kawkę.. za 7zł :) Z tej firmy są na prawdę same naturalne składniki. I tym razem będę miała mniej roboty ;)

Kurczak Grażynki

Ulubione danie z kurczaka mojej rodzinki :) Nawet dziewczyny jedzą i nie narzekają, że dużo ;p Znika wszystko z talerza :)

Moja mama tak robi i dla mnie to najlepszy sposób na kurczaka!

W prawie każdym daniu obiadowym znajdziecie u mnie czosnek marynowany w ziołach. Na prawdę warto go zrobić. Później nie muszę dodawać już wcale, albo tylko troszkę ziół, bo czosnek i oliwa z oliwek w którym on jest zamarynowany jest tak przesiąknięty tymi zapachami, że...ach... :) brak słów :) Wg mnie taki czosnek powinien być w każdej kuchni :) hehehe


Składniki:
* pałeczki kurczaka
*olej do podsmażenia
*czosnek i 2 łyżki oliwy z ziołami
*sos sojowy
*majeranek
*pieprz
*sól
*papryka
*oregano,bazylia, tymianek
*0,5 szkl. soku pomarańczowego- niekoniecznie

Przeważnie pałeczki marynuję w tych wszystkich przyprawach ok 2-3godz. Ale wczoraj zaszalałam ;) i już wieczorem wrzuciłam wszystko do woreczka foliowego. Przez noc po marynowało się w lodówce i kurczak jest mega aromatyczny.


Na dobrej patelni- ja polecam ceramiczne, bo wg mnie dużo lepsze niż teflonowe. Podsmażyłam pałeczki. Muszą mieć piękną skórkę :) Jeśli patelnia przypala, nie wyjdzie :(

Następnie wlałam całą marynatę i dolewałam po troszku wody. Nie za dużo, żeby kurczak zachował piękny kolor i nie był rozgotowany. Dosłownie do 1/3 wysokości pałeczek. Jak wywaru będzie już o połowę mniej to znowu dolać i taak w kółko.

Po 30 min. odwrócić pałeczki i znowu to samo. Pod koniec zamiast wody dolałam soku pomarańczowego. Nie zawsze go dodaję :) I znowu prużyć.




NIEBO!!!!! :)

Podam z ziemniakami,koperkiem i surówką :)

Smacznego :)



poniedziałek, 6 października 2014

Zupa gołąbkowa

Znowu myślenie CO NA OBIAD ;/ Już mnie to dobija. Przypomniał mi się przepis na zupę. Kiedyś gdzieś czytałam, a że mało skomplikowany to zrobiłam. W sumie jak gołąbki tylko w garnku.
Chyba dobra mi wyszła, bo mąż po 2 wielkie, miski jadł :) haha

Składniki:
*500g mięsa mielonego
*2 cebulki
*olej do smażenia
*pół główki włoskiej kapusty
*2-3 ząbki czosnku u mnie mój ulubiony marynowany w ziołach...jak zwykle :)
*3-4 litry rosołu lub bulionu z kostki- miałam zamrożoną porcję rosołku :)
*2 liście laurowe
*1 opakowanie włoszczyzny w paski- mrożonka
*sól, pieprz
*1 łyżeczka słodkiej papryki
*ok 200g ugotowanego ryżu- został mi z poprzedniego dnia, a robiłam potrawkę z ryżem.
*słoiczek koncentratu pomidorowego
*1-2 łyżki mąki pszennej


Mięso mielone smażę na oliwie z oliwek z marynowanym czosnkiem, następnie dodajemy  cebulę pokrojoną w kosteczkę i podsmażamy na oleju. Wrzucamy do dużego garnka.

Włoszczyznę w paski wrzucam na chwilę na patelnię i kilka min podsmażam. Dodaję do garnka.

Do garnka wlewam rosół lub bulion, dodaję pokrojoną kapustę.

Dodać liście laurowe, koncentrat oraz przyprawy. Gotować ok 15-20 minut. Po tym czasie dodać ryż i zagotować z 3min.

Na koniec całość zagęszczamy mąką rozmieszaną w niewielkiej ilości wywaru.

Smacznego :)

sobota, 4 października 2014

Masa solna jak plastelina

Jak nie macie pomysłów jak znaleźć zabawę dla dzieci to masa solna zawsze się sprawdza :) Moje już 2 godz. siedzą i lepią ;p hahaha Dobrze, bo cały dzień mnie głowa boli, i nie miałam siły na place zabaw. Czasami są takie dni. Dlatego dzisiaj masa solna to bardzo dobry pomysł. Na razie lepią,a później pomalują. Chociaż najważniejsze dla nich to lepienie :) Syf w koło! :D To świadczy o dobrej zabawie :) Można dodać suchych barwników spożywczych, ale to ręce ubrdzi bardzo.


Składniki:
*200g mąki
*200g soli drobnej
*100g mąki ziemniaczanej
*120g wody
*50g oleju

Wymieszać, wyrobić i lepić ;p

Później były domalowane oczy :)





A to pobojowisko...podłoga nie lepsza :D hahaha

czwartek, 2 października 2014

Miód sosnowy

U mnie miód sosnowy, syrop sosnowy i miód z mniszka stosuję cały rok. Nie kupuję miodów :) Miód sosnowy jest dobry przy chorobach górnych dróg oddechowych np.: chrypce, suchym kaszlu, katarze, bólu gardła. Teraz jesienią rano córki piją mleko z miodem sosnowym, a wieczorem mleko z miodem z mniszka :)

Pędy sosny najlepiej zbierać na przełomie kwietnia i maja. Muszą to być jasnozielone przyrosty z brązową, lepką łupinką.
Najbardziej soczyste mają długość do 12 centymetrów. Dłuższe będą miały już mniej soku.

zdj. później zrobię i uzupełnię :)

Składniki:
*0,5 kg młodych przyrostów sosny (do 10-12 cm)
*1 litr wody
*0,5 kg cukru

Młode przyrosty sosny dobrze opłukać i przełożyć do garnka.

Wlać wodę i gotować na małym ogniu pod przykryciem przez około 2 godziny.

Ostudzić i ostawić na 24 godziny.

Następnie przecedzić i odcisnąć.

Do czystego garnka wlać płyn sosnowy i dodać cukier. Całość gotować na małym ogniu (bez przykrycia) przez około 2-3 godziny.

Gorący miód sosnowy przelać do czystych i suchych słoików.

Zakręcić, odwrócić, żeby złapał.

 Z 1 porcji wyjdą z 2 słoiczki po około 200 ml.

Syrop z sosny

Syrop sosnowy i miód sosnowy przygotowuję zawsze razem. Żeby 2x się nie bawić :) Obie mikstury ;) są dobre na wszelkie zapalenia gardła. Ogólnie górnych dróg oddechowych.

Pędy sosny najlepiej zbierać na przełomie kwietnia i maja. Muszą to być jasnozielone przyrosty z brązową, lepką łupinką.
Najbardziej soczyste mają długość do 12 centymetrów. Dłuższe będą miały już mniej soku.

Składniki:
*1 kg pędów sosny
*800 g cukru
*odrobina wody

Młode pędy sosny oczyścić z brązowych łusek, nie myć.

Oczyszczone pędy układać warstwami w słoju, przesypywać każdą warstwę cukrem.

Na koniec mocno docisnąć.

Przykryć pokrywką, ale nie zakręcać do końca.

Odstawić słój najlepiej na słoneczny parapet na około 4 tygodnie, co kilka dni można przemieszać zawartość słoja aby cukier lepiej się rozpuścił.

Kiedy pędy puszczą już sok, a syrop nabierze herbacianego koloru można zawartość przecedzić przez gazę, dokładnie wyciskając syrop z pędów.

Gotowy syrop przelać do wyparzonych słoiczków lub buteleczek.

Przechowywać w chłodnym i suchym miejscu.

środa, 1 października 2014

Nadziewana papryka i pieczarki.

Nic skomplikowanego. Proste, tanie i dobre. Bardzo sycące :) Myślałam, że śmiało wciągnę 1 całą tzn 2 połówki gotowego...ledwie zjadłam 1 połówkę ;) hehehe To co jest na zdj. wyszło na 2 dni dla 4os.

 Składniki:
*czerwona papryka
*mięso mielone
*8szt pieczarek dużych-można więcej a mniej papryk.
*cebula
*ugotowany ryż
*2 ząbki czosnku marynowanego w ziołach lub zwykły.
*koperek
*sól, pieprz, ulubione zioła
*1-2 jajka
*żółty ser lub/i pleśniowy ser :) mój ulubiony :D


Dodatkowo:
*ketchup
*sos czosnkowy


Paprykę przekrawamy na pół i czyścimy z nasion- zostawiamy zieloną końcówkę i myjemy.

Wcześniej gotujemy ryż. Mi zostało z obiadu.

Zostawiamy dowolną ilość do nadziania, jeśli chcemy więcej nadziać to należy więcej kupić, bo te 4-5szt dużych pieczarek+ogonki od tych do nadziania kroimy, podsmażamy z cebulą i przeciśniętym przez praskę czosnkiem.

Mieszamy ryż, mięso, pieczarki z cebulą, przyprawami,koperkiem i jajkami surowymi.

Blachę z piekarnika polać olejem. Nadziewać papryki i pieczarki.

Posypać startym serem lub poukładać plasterki sera pleśniowego.

Na zdj. widać wykałaczki. Powtykałam je, bo pieczemy przykryte folią aluminiową. Jak są wykałaczki to folia nie dotyka sera :)

Pieczemy w 220st ok 20min.

Podajemy z ketchupem lub/i sosem czosnkowym.