wtorek, 24 lutego 2015

Amerykańskie naleśniki

Genialne, pyszne śniadanie dla całej rodziny :) Do tego sok z pomarańczy... zniknęły w 2 minuty :D

Z jednej porcji wychodzi 12 naleśniczków :) Zrobiłam z startym jabłkiem, cukrem pudrem i miodem ;)

Składniki:
*3 jajka
*1/2 szklanki mąki pszennej
*1 łyżeczkę proszku do pieczenia
*1/2 szklanki mleka
*szczypta soli

Dodatkowo:
*jogurt naturalny
*owoce: jabłka, banany....co kto lubi :)
*cukier puder
*miód lub syrop klonowy


Oddzielić żółtka od białek.

Do żółtek dodać mąkę, proszek do pieczenia i mleko, po czym zmiksować składniki na gładkie ciasto.

Możecie się zająć białkami. Trzeba je ubić ze szczyptą soli i delikatnie wymieszać z ciastem.

Rozgrzać patelnię i wlewać porcję ciasta wielkości naszych placków.

Kiedy brzegi ciasta będą złote, można nałożyć na nie co tylko się chce - na przykład starte jabłka, banany, maliny, albo jagody. Mogą to być kawałki gruszki czy ananasa.

Potem należy przewrócić placek na drugą stronę i też go zrumienić.

Placek na talerz, można posypać cukrem pudrem, polać delikatnie miodem lub nałożyć jogurt naturalny jako dodatek i już !


Smacznego !!

sobota, 21 lutego 2015

Kremowy makaron z pomidorami, szpinakiem, mięsem i serem

Kolejna wariacja ze szpinakiem i makaronem :) Równie pyszna jak poprzednie :) 


Składniki
  • *ok 400-500g startego sera- najlepiej kupić resztki serów i zmielić :)
  • *0,5kg mielonego
  • *2 łyżki masła
  • *2 ząbki czosnku
  • *3 łyżki mąki 
  • *1 duża cebula- pokroić w kostkę
  • *1,5 szklanki mleka
  • *1 duża śmietana kremówka
*1 puszka pokrojonych w kostkę pomidorów 
*1 opakowanie szpinaku

*1 łyżka bazylii suszonej lub 3 łyżki posiekanej świeżej

*1 łyżeczka suszonego oregano lub 2 łyżeczki posiekanego świeżego oregano 
*Sól i świeżo zmielony czarny pieprz
*pęczek szczypiorku
*pęczek natki pietruszki
*makaron tortellini lub tagliatelle

Ugotować makaron al dente według wskazówek podanych na opakowaniu.
Tymczasem, podsmażamy mielone i przekładamy do większego garnka.
Na patelni rozpuszczamy masło.
Dodajemy pokrojoną cebulę, zeszklić, na sam koniec dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i podsmażyć dosłownie 30 sekund. Przełożyć do mięsa.
Następnie dodać mąkę i gotować, stale mieszając, 1 minutę. 
Powoli wlać mleka i śmietany, a następnie mieszać szybko na gładką masę. 
Stale mieszać, aż mieszanina zacznie się gotować, następnie dodać pomidory, szpinak, bazylię i oregano. Doprawić solą i pieprzem do smaku. 
Gotować kilka minut dłużej, aż sos zgęstnieje. 
Dodać żółty ser i wymieszać, aż się rozpuści. Zdjąć z ognia.
Wrzucić do sosu ugotowany makaron i mieszaniny.

Na sam koniec dodać pokrojony szczypiorek i natkę. Dobrze wymieszać.
Podawać gorące :)
Smacznego.

piątek, 20 lutego 2015

Pasta jajeczna z łososiem i ogórkiem

Wspaniała odmiana od tradycyjnej pasty jajecznej. Można ją napełniać wydrążone pomidory, będzie wtedy smakowicie prezentującą się przystawką.

Składniki:
*1 opakowanie łososia wędzonego
*3 jajka ugotować na twardo
*3 ogórki kiszone
*pieprz, sól
*4-6 łyżek majonezu
*1 łyżka  musztardy

Ogórki kiszone i jajka należy pokroić w drobną kostkę, łososia pokroić jak nam się podoba :)

Wszystkie składniki trzeba wymieszać, dodać majonez,musztarda oraz doprawić pieprzem i solą.

Pasta kanapkowa jest gotowa :)

środa, 18 lutego 2015

Szwajcarskie placki ziemniaczane

Na prawdę rewelacja :) Nawet moja mama z tatą się na nie skusili po naszych opiniach :) Najważniejsza opinie to oczywiście opinia dzieci, które wtranżalały, aż uszy im się trzęsły :)

Składniki:
*800g dużych ziemniaków
*200g boczku pokrojonego w kosteczkę
*jajko
*2-3 łyżki
*sól, pieprz
*olej do smażenia

Ziemniaki dokładnie umyć i gotować 10min w normalnym garnku. W szybkowarze od zagotowania tylko 2min!!! Osączyć i zaczekać, aż zupełnie wystygną.

Podgotowane ziemniaki zetrzeć na tarce z dużymi oczkami i wymieszać z pokrojonym  boczkiem, jajkiem, mąką, solą i pieprzem.

Rozgrzać na patelni olej, nakładać małe porcje ziemniaków i delikatnie docisnąć widelcem lub łopatką.

Placki ziemniaczane smażyć na średnim ogniu po 7-10min z każdej strony.

Podawać od razu po upieczeniu.


Można podawać z sosem pomidorowym, sosem pieczarkowym lub jako dodatek do grillowanej kiełbasy :)

Smacznego :)

poniedziałek, 16 lutego 2015

Odnowiony stolik

Stolik był w strasznym stanie ;/ Zapomniałam zdj. zrobić przed. Ale był w strasznym stanie. Nogi powyłamywane, ktoś go "próbował" kleić, więc tona kleju, góra zniszczona. Była skóra, na jednym zdj. pokazałam jak mniej więcej wyglądał blat. Musiałam bardzo się napracować, żeby doprowadzić go do składu i ładu. Skórę oderwałam, zeszlifowałam klej i zaszpachlowałam (te białe miejsca).







Specjalna pękająca farba. Kupiłam w maju zeszłego roku, ale nie miałam okazji do wypróbowania :) Super efekt.

niedziela, 15 lutego 2015

Śledz smażony- marynowany w musztardzie i mleku.

Śledź podany z ziemniakami i surówką z kapusty i marchwi jest tanim i pysznym obiadem :)

Składniki:
*1 kg filetów z śledzia- nie solony!
*2 jajka
*2 szkl mleka
*2 łyżki musztardy
*1,5 łyżeczka soli gruboziarnistej
*bułka tarta
*mąka
*olej do smażenia


Roztrzepać jaja razem z musztardą, solą i mlekiem.

Do tak przygotowanej marynaty włożyć śledzie, przykryć i wstawić do lodówki na noc lub zimą wystawić na balkon ;) Darmowa lodówka zimowa :)

Na drugi dzień  wsypać do jednorazowej reklamówki mąkę, bułkę tartą, okręcić folię i wymieszać. Do tak przygotowanej panierki wrzucać po 3-4 filety, zakręcać folię i mieszać aż filety będą pokryte panierką.

Ryba smaży się bardzo szybko, więc uważać, żeby nie przypalić. Tak po 3 porcjach smażenia ryb, należy wylać olej, bo jest już przypalony i nie nadaje się do dalszego smażenia.

Usmażyć wszystkie filety.


Smacznego :)

piątek, 13 lutego 2015

.....

Jeszcze kilka pomysłów na...

Walentynkowe ciasto z pianką

Jutro Walentynki, więc coś słodkiego i w kształcie serca :) Oczywiście można upiec w zwykłej tortownicy :)


Do Walentynkowego dodałam czerwonego barwnika :) Ciasto jest przepyszne :)

Składniki na kruche ciasto:
*2,5 szkl mąki,
*250g masła, 
*2 łyżeczki proszku do pieczenia,
*3 łyżki cukru pudru,
*5 żółtek

Składniki na piane:
*5 białek,
*3/4 szkl cukru drobnego,
*1 cukier waniliowy,
*2 budynie wanilia albo śmietankowy albo malinowy,
*pół szkl oleju
*500 g owoców np malin albo jagód truskawki
*cukier puder do oprószenia.



Zagnieść kruche ciasto.

Podzielić na 2 części (1/3 i 2/3), większą zawinąć w folie i włożyć na 20 min do lodówki, a mniejszą do zamrażalnika ta mniejsza jest do starcia na wierch wiec nie musi być jej dużo.

Po 20 min ciasto wyłożyć na blachę i piec w nagrzanym piekarniku 20 min w 190 C Jak się upiecze ostudzić.

Gdy ciasto już jest prawie chłodne to zrobić pianę czyli: białka ubić z odrobina soli. 

 Podczas ubijania dodać cukier drobny i cukier waniliowy.

 Następnie dodać budynie w proszku i ubijać aż budyń się połączy z masą.

 Powoli dodać olej miksować aż osiągnie jednolitą masę.

 Pianę wyłożyć na spód cista wyrównać. Następnie ułożyć owoce i zetrzeć na owoce resztę ciasta.

 Piec w temp. 190 C przez 40 min. Po upieczeniu wystudzić i oprószyć cukrem pudrem.

 SMACZNEGO :)

czwartek, 12 lutego 2015

Zupa kapuściano grochowa czyli zupa "pryku pryku" ;)

Spytałam się dziewczynek jak nazwiemy zupę? Myślały, myślały i wymyśliły :) Nazwa zupy mówi sama za siebie ;) hahahaaa Ale co można się spodziewać po połączeniu kapusty i grochu? :)

Na prawdę pyszna zupa. Dzieci pięknie zjadły!!!!

Składniki:
*0,5 kg porcji rosołowej
*1/2 opakowania włoszczyzny w paski- mrożonka
*1 mała główka kapusty włoskiej lub innej
*1 puszka białej fasolki
*0,5 kg ziemniaków- obrać i pokroić w kostkę
*6-8 parówek lub kiełbasa- pokroić w plasterki
*sól, pieprz, liście laurowe
*koperek
*1/2  słoiczka koncentratu pomidorowego




Wszystkie składniki oprócz koncentratu i koperku wrzuciłam do szybkowaru, zalałam wodą. Max do 3/4 wysokości szybkowaru, można mniej i lepiej później dolać :)

Włączyć na maksymalnym gazie, aż do zagotowania. Jak się zagotuje nastawić zegar na 20 min. i zmniejszyć ogień na min.

Po tym czasie wyłączyć, włożyć szybkowar pod kran i polać zimną wodą, żeby zmniejszyć ciśnienie.

Otworzyć, postawić z powrotem na gaz, dodać koncentrat i koperek.


Miałam zamrożone końcówki koperku, które zaraz po wyciągnięciu z zamrażarki należy szybko połamać/ pokruszyć. Dodać do zupy.







Zagotować ok 2 min i wyłączyć.

Smacznego :)

Tłusty czwartek

Smacznego :)

środa, 11 lutego 2015

Pan Rurek czyli sposób na czyszczenie noska...

Mamy okres chorób ;/ Oczywiście moje dzieci też co chwilę zakatarzone. Gabrysia jest starsza, więc potrafi już sama dobrze smarkać, Weronika niestety "smarka" ale najgorsze zostaje w środku.

Już kiedyś wspominałam, że u mnie podstawa to inhalacja z soli fizjologicznej. Noo ale małe dziecko nie do końca się wysmarka, wkracza więc w akcję Frida. Malutkie dzieci czasami się przyzwyczajają, ale te większe, ale wciąż małe tak od 2-3 lat już nie bardzo dają się przekonać ;/

Moje dziecko jak pewnie większość nie lubi czyszczenia noska Fridą i innymi wynalazkami. Ojjj w tedy to jest już darcie się :(

Wiem, że więcej zdziała się przez śmiech i zabawę, niż krzykiem i na siłę. Wymyśliłam więc coś co dzieci lubią i się śmieją i Frida to od teraz "Pan Rurek", który uwielbia jeść babole :) Wręcz jest zachwycony jak jakiegoś wyciągnie. Wita się z Weroniką "Cześć Werka czy masz może jakieś smaczne babolki dla mnie, bo jestem głodny?!"... Werka oczywiście odpowiada: "tak mam pyszne babolki i mogę ci je dać :D" ...i jak tylko Pan Rurek podziękuje to zaczyna jeść babolki... zachwyca się przy tym, że ma ich dużo, lub tak jak już teraz jest zły, że ma ich mało, a on przecież głodny!... jak czyszczę i słyszę, ze jest jakiś babol w nosie to Rurek mówi "mmmm jakie dobre babole, dzięki Werka za śniadanie (obiad lub kolację ;p)". Lub "Gdzie sią babole, i co ja teraz zjem, Weronika gdzie pochowałaś babole?!!!" A po wszystkim Pan Rurek wypluwa babolki i przybija Rurką "5" :D Weronika śmieję się do rozpuku jak Pan Rurek tak mówi ;)

 Wiem, że to głupie, i dla dorosłych (większości) obrzydliwe, ale dzieci od jakiś 6 lat mówią tylko o "babolach, gówienkach, sikach, prykaniu...itd" niestety Werka podchwyciła te super tematy od Gabi, a ze szkoły :) Ręce opadają, ale jak rozmawiam z rodzicami to też przez to przechodzą :D hahaa Dlatego wykorzystałam ten "przyjemny" temat z czyszczeniem nosa i działa! Dziecko zachwycone Panem Rurkiem i że może go nakarmić babolami :D

poniedziałek, 9 lutego 2015

Już za kilka dni Tłusty czwartek...

Przypominam, więc o moich pysznych i bardzo szybkich ....


A może ktoś się skusi na klasyczne....


Krakersy naleśnikowe

Zostało mi naleśników z Czekoladowe naleśniki z bitą śmietaną i bananem.

Można z reszty zrobić Tort naleśnikowy lub jeszcze coś innego :) Nie muszą być czekoladowe, mogą być zwykłe bez kakao.

Podobne do chrustów.

Składniki:
*naleśniki
*olej ok 1,5-2l
*cukier puder

Olej wlać do garnka i rozgrzać.

Naleśniki pokroić na paski.

Wkładać pokrojone naleśniki do oleju i smażyć. Najdłużej oczywiście I porcja, a późnej to już idzie szybko. Nie trzeba odwracać. Smażymy ok 2-3min.






Wyciągamy na ręcznik papierowy. Na koniec posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)

niedziela, 8 lutego 2015

Pada śnieg :)

Wreszcie dzieci zadowolone, bo spadło troszkę śniegu. Idealnie na zimowe szaleństwa :) A po powrocie...

Pyszna Gorąca czekolada z bitą śmietaną


Na obiad pyszna Tortilla 

sobota, 7 lutego 2015

Wyzwanie dzień 4

-20min hula hop: 10min w prawą str. i 10min w lewą str.
-12min skakanki, bo nie jestem jeszcze w stanie skakać 20min :)
-10min obręcz do pilatesu
-20min platforma

Z hula hop coraz lepiej :) Chodzi mi o początek. Wiąż boli, ale nie mam siniaków, bo zwiększam o 5min dziennie. Jeśli ktoś przesadzi i od razu będzie chciał zrobić 30min czy więcej to na pewno nabawi się siniaków i na 2-gi dzień na 101% nie będzie w stanie już hulać tak będzie bolało ;/

Wiem jak bolało mnie na drugi dzień po pierwszych 5min.
2 dnia 10min i najgorsze było pierwsze 5min, później już jakoś idzie.
3-ci dzień 15min i też pierwsze 5min zęby zaciskam i bólu ;/
4 dzień 20min i szybciej przyzwyczaiłam się do bólu już po 3min :) Także myślę, że pierwszy tydzień...może półtora będzie bolało. Później już tylko lepiej :)

Ustawiam sobie listę piosenek na YouTube i ćwiczę :)

Hula hop idzie szybko i już nawet zmiana kierunku mi nie przeszkadza, a to dopiero 4 dzień :)

Skakanka...z tą jest gorzej ;p hahaha Ledwie zipię i ledwie skaczę :D hahahaaa Oj starość nie radoś, młodość nie wieczność ;) Z obręczą jakoś idzie szybko :)

I na koniec coś przyjemnego czyli platforma 20min :)

piątek, 6 lutego 2015

Indyk z warzywami po chińsku

Pyyycha!

Składniki:
*1kg gulaszowego z indyka
*1 pomarańcza
*olej
*chili
*2 łyżki ciemnego sosu sojowego
*1 łyżeczka cukru brązowego
*2 łyżki oleju sezamowego
*czosnek
*warzywa do potraw chińskich-mrożonka
*fix do chińskich
*makaron spaghetti przełamać na pół lub ryż


Marynata:
*2 łyżki ciemnego sosu sojowego
*2 łyżki oleju sezamowego
*czosnek
*1 łyżka mąki kukurydzianej


Mięso pokroić na małe kawałki i przełożyć do jednorazowej reklamówki lub zwykłego woreczka foliowego.

Dodać składniki marynaty, okręcić woreczek i dokładnie wymieszać mięso w marynacie. Zostawić na 20min.

W tym czasie umyć i obrać połowę pomarańczy., uważając, by nie odciąć gorzkiej białej powłoki.  Obrałam obierakiem do warzyw :)

Paski skórki pokroić wzdłuż na cieniutkie niteczki i jeszcze raz na pół, sparzyć wrzątkiem przez 3minuty, ostudzić zimną wodą i odcedzić.

Z reszty pomarańczy wycisnąć sok, będzie potrzebne ok 5-6 łyżek.

Indyka przełożyć z marynatą na patelnię i usmażyć.

Przełożyć do szybkowaru, dodać   skórkę,sok z pomarańczy, szkl. wody i zamknąć szybkowar. Zagotować co potrwa chwilę, od zagotowania nastawić zegar na 5min.

Po tym czasie ściągnąć szybkowar, podłożyć pod zimną wodę żeby zmniejszyć ciśnienie.

Otworzyć, dodać paczkę warzyw, rozrobiony fix wg. przepisu, wymieszać, zamknąć szybkowar i od zagotowania + 3min.

Oczywiście włożyć szybkowar pod wodę i dopiero otworzyć.

Wymieszać, w razie potrzeby dolać wody.

Do indyka podajemy ryż lub makaron. Podałam z makaronem od spaghetti, bo dużo tańszy niż ten chiński. Wystarczy  przed ugotowaniem przełamać suchy makaron na pół :)

Jeżeli ktoś nie ma szybkowaru, to indyka musimy podgotować normalnie w garnku, żeby był mięciutki. Warzywa dodajemy na 5-8min przed końcem, żeby były chrupiące, a nie rozgotowane.

Smacznego :)

czwartek, 5 lutego 2015

.... wyzwanie zrzucenie boczków i wyszczuplenie ud !!!!!

Wiem, że nie mam nadwagi. Jedynie co mnie denerwuje to właśnie boczki i uda mogły by troszkę zlecieć. Chodzi mi o cm :) Zobaczymy :)

Znalazłam  nas Zszywce wyzwanie... Pamiętajcie, żeby połowę czasu kręcić w jedną str, a drugą połowę w drugą str. Żeby "boczki" równo schodziły :)


Także wczoraj już było 5min :) 2,5min prawo i 2,5min w lewo

Dzisiaj 10min: 5min w prawo i 5min w lewo....Powiem szczerze, że pierwsze 5min to MASAKRA! Boli jak cholera ;/  Na prawdę musiałam się zmusić do tego i z zaciśniętymi zębami kręciłam. Pewnie po kilku dniach będzie lepiej...mam nadzieję :) hahaha Druga sprawa to kręcenie w prawo i w lewo...w prawo...pfff luuuzik, ale jak zaczęłam kręcić w drugą stronę tzn w lewo, to dopiero po 3 czy 4 razie mój mózg załapał, że teraz zmiana kierunku i złapałam rytm :D hahaha

Po hula hop przeprosiłam też skakankę :) Będę skakała tyle min ile danego dnia mam z hula hop. Żeby łatwo zapamiętać...10minut hula to skakanki też 10min, tylko że czasowo dobiję max do  30min. Bo nie wyrobię się na koniec po 2,5godz. ćwiczeń.

Ale co to było za 10min...myślałam, że padnę :) hahahaaa Włączyłam jednak ulubione piosenki i jakoś wyskakałam. Z skakanką też będzie lżej z dnia na dzień :)

Później 20min platformy i 10min na obręczy do pilatesu.

Oj to będzie ciężki miesiąc :) Mam nadzieję, że coś jednak z cm zniknie :)


Zielona zupa bałucka

Podobna do klasycznej szpinakowej zupy, ale jednak ciut inna :) Oczywiście gotuję w szybkowarze :D


Składniki:
*0,5kg porcji rosołowej
*0,5 opakowania mrożonej włoszczyzny w paski
*liście laurowe
*sól, pieprz
*2-3 ząbki czosnku
*2 cebule
*1 opakowanie mrożonego szpinaku
*0,5 kg mięsa mielonego
*1 jajko
*natka pietruszki
*szczypiorek
*garść startego sera
*bułka tarta
*sok z cytryny
*olej lub oliwa

Z porcji rosołowej, włoszczyzny,cebuli, czosnku, liści laurowych, soli i pieprzu ugotować rosół.

Od zagotowania się w szybkowarze doliczyć 15min.

Wywar się gotuje, a my możemy w tym czasie przygotować resztę....

Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na tłuszczu.

Dodać szpinak i dusić na małym ogniu ok 5min.

Wyłączyć wywar (bo pewnie minęło już te 15min) i podstawić szybkowar pod zimną wodę, żeby schłodzić i zmniejszyć ciśnienie. W Nowszych szybkowarach jest odpowietrznik, więc nie trzeba podkładać pod wodę :)

Otworzyć szybkowar i dodać szpinak z cebulką. Spróbować i doprawić solą i pieprzem. Postawić garnek na małym ogniu.

Mielone wymieszać z jajkiem, siekaną zieleniną, startym serem, dodając tyle bułki tartej, aby powstała dająca się formować masa, doprawić do smaku.

Z mięsa formować niewielkie kuleczki  i wrzucać do wrzącej zupy, gotować na małym ogniu ok 10min.

Podawać ze świeżym pieczywem, albo z grzankami lub groszkiem ptysiowym :)

Smacznego :)

środa, 4 lutego 2015

Jak kręcić hula hop? Za I razem się uda!

Niedługo lato, kostium kąpielowy, a po zimie...boczki ;/ wryyy Zmora większości kobiet.

Kupiłam dzisiaj hula hop. Każda dziewczynka miała ;) Ale powiedzcie ilu z Was udało się nim kręcić??? Niewielu...ale teraz już wiem dlaczego!

Hula hop musi mieć odpowiednią wielkość i wagę.
Minim. 0,5kg, ale oczywiście cięższe są też super. Mój nowy nabytek waży 1,5kg, średnica 100cm. W szoku byłam jak dzisiaj je złożyłam, bo to wersja przenośna tzw. turystyczna :)

Po złożeniu stawiamy hula chop przed sobą i musi sięgać do pępka Jeśli będzie małe to będziemy się męczyć i nic z tego nie wyjdzie.

Pokażę Wam sposób, który DZIAŁA! I z ręką na sercu za I razem zaczęłam kręcić hula hop! :)

Strój jak widzicie baaardzo sportowy ;) hahaha

Zdjęcia porobiłam, także za ....hmmm... przed moimi urodzinami czyli niecały miesiąc sprawdzę czy coś to wszystko dało ;)

Zapraszam z moją asystentką do filmiku instruktażowego


Powodzenia :)

wtorek, 3 lutego 2015

Mięso po rycersku

Niby proste, składniki też klasyczne, ale na prawdę pycha. Podsmażam wszystko na oliwie z oliwek co mam czosnek marynowany.

Dodałam też 3 łyżki oliwy z ziołami i 1 ząbek czosnku do ryżu jak gotowałam.

Składniki:
*1kg mięsa gulaszowego pokrojonego w kostkę (drobiowe, wieprzowe lub wołowe) u mnie z indyka
*200-300g boczku wędzonego, gotowanego
*0,5kg pieczarek
*2-3 cebule
*2 pęczki szczypiorku
*marynowany czosnek 3-4 ząbki lub zwykły czosnek
*sól, pieprz, majeranek, papryka ostra
*oliwa z oliwek lub olej

Pokrojone mięso podsmażyć.

W tym czasie pokroić boczek w kostkę i wrzucić na patelnię, po chwili dodać cebulę pokrojoną w kostkę i zarumienić.

Pieczarki pokroić w plasterki i też podsmażyć, ale chwilkę, nie muszą być mocno przyrumienione.

Wszystko się smaży, więc możemy pokroić szczypiorek do większego garnka (szybkowar).
Podsmażone mięso przełożyć do garnka ze szczypiorkiem, dodać boczek z cebulką i pieczarki. Wymieszać, dolać ok 2-3szkl wody, doprawić solą, pieprzem, papryką i majerankiem.

Zamknąć szybkowar i zagotować.Od zagotowania +5min.

Wyłączyć, podstawić szybkowar pod wodę, żeby zmniejszyć ciśnienie. Otworzyć i spróbować czy dosyć doprawione.

Podawać z ziemniakami, ryżem lub  makaronem. Można przed podaniem posypać szczypiorkiem.

Smacznego :)

poniedziałek, 2 lutego 2015

Szybki strój Pinkie Pie na bal przebierańców

Bluzeczka, spódnica z ogonem i uszy to cały strój do My Little Pony.  U mnie oczywiście Pinkie Pie :)  Uszy mogą być też do każdego innego zwierzaka.

Spódnica to dwa prostokąty gdzie dół jest ze szpicem. 

Do dołu spódnicy (szpiców) przyszyłam pocięte resztki i ozdobną lamówkę (jaką miałam w moich zapasach)

Góra podwinięta i przeciągnięta guma.

Oczywiście nie można zapomnieć o balonach Pinkie Pie: niebieski z żółtym sznurkiem, żółty balon z niebieskim sznurkiem i niebieski balon z żółtym sznurkiem :) Sznurki baloników to wełna :)

Ogon...
Kupiłam w lumpeksie szalik. Wiecie taki owłosiony ;) Jak kiedyś były modne :) Przecięłam na 3 części i z 2 uformowałam ogon, który przyszyłam do tyłu spódnicy.

Bluzeczkę wycinałam na "oko". Możecie obrysować jakąś bluzeczkę, w której chodzi dziecko :)

Następnie zszyć na lewej str, ramiona, boki, podwinąć dół, przyszyć taką samą lamówkę co przy spódniczce, doszyć balony i gotowe.

Uszy....
Stara i popsuta opaska do włosów, dwa jednakowe kartoniki i materiał.


Z kartoników wyciąć kształt uszu. Posmarować klejem (wikol lub inny uniwersalny), przykleić do materiału, posmarować drugą str i przykleić materiał.







Mocno docisnąć, obciąć nadmiar materiału. Ale na dole zostawić zapas ok 1cm.












Za pomocą kleju na gorąco przykleić uszy do opaski.












Gotowe :)

Uszy koto-koniowe ;) hahahaa

Ale dziecko zadowolone :D









Włosy przez noc zawinięte w kręciołki i rano ściągnięte.

Psiknięte  farbą do włosów, na poliku namalowane baloniki i  Pinkie Pie mogła iść na bal :)


niedziela, 1 lutego 2015

Czas przeziębień.....Syrop z czosnku, miodu i cytryny

Niestety niedawno i mnie dopadły zatoki ;/ Kto choć raz miał to wie jakie to  "przyjemne" ;/  i mama nie choruje ;) Bo nie może.  Facet to co innego :)


Przypomina mi się jak kilka lat temu..hmmm a nawet z 12lat temu zadzwonił do mnie do pracy mój mąż ( w tedy jeszcze nie mąż ;) ) Słyszę w głosie, że "umiera"... "Chory jestem...."....Pytam się czy mierzył temp.?... "Tak mierzyłem"....to ile masz??? "36,7" ..... Czujecie jak wybuchłam śmiechem! Do dzisiaj mu to wypominam i przypominam ;) Nawet on się teraz z tego śmieje ;) hahaha ALE w tedy umierał.... :D hahahaa Nie czarujmy się nie jedna z Nas ma raz na jakiś czas "umierającego" faceta z gorączką 36,7 ;) hahaha

Wracając do tematu.

W akcję wkroczył inhalator, co jest u mnie w domu podstawą w każdym przeziębieniu i u dzieci i u dorosłych.

Do inhalacji używam soli fizjologicznej. Żeby na prawdę inhalacje podziałały robię je bardzo często. Przekonałam się o tym, bo jak córka przyniesie z zerówki gigantyczny katar. Niestety rodzice nie przejmują się innymi i puszczają na prawdę zakatarzone dzieci, a często z wielkim kaszlem ;/ Ale jak sami wiecie to temat rzeka ;/

Robimy  inhalacje co 2 godziny...wychodzi ok 6-7x dziennie. Wiem, że to często..nazwijmy rzeczy po imieniu... jest to upierdliwe, ale działa!

Oczywiście inhalacje pomagają w "schodzeniu" kataru, nocki są przespane :) Dobrze jest brać jeszcze jakieś domowe, zdrowe specyfiki.

Od razu przynoszę z piwnicy  MIÓD Z MNISZKA, SYROP Z DZIKIEJ RÓŻY i zaparzam  HERBATKĘ ZIOŁOWĄ z dodatkiem KONFITURY Z CYTRYN.

Wieczorem przed snem dla dorosłych coś mocniejszego czyli NALEWKA Z DZIKIEJ RÓŻY lub NALEWKA Z PIGWY i do łóżka!!!

Zrobiłam też sprawdzony i stary jak świat przepis naszych babć i mam: mleko z miodem i czosnkiem :) Ale tym razem na pomoc przyszła mi jeszcze koleżanka Wioletta :) Której zdążył się zrobić syrop z czosnku, miodu i cytryny. Już sam skład świadczy o jego super mocach :) I jeszcze ten słoneczny kolor.... żółciutki :)

Przez czosnek ma ostry smak, ale wystarczy dodać więcej miodu, żeby dzieci chciały to w miarę pić :)

Zrobiłam ostatnio i Gabi już musi go pić, bo naziębiona.

Składniki:
*3 cytryny=1 szklanka świeżo wyciśniętego soku
*10 ząbków czosnku, takiego naszego, polskiego jest ostrzejszy od chińskiego. Można kupić na rynaczkach :)
*1,5 szklanka miodu


Cytryny myjemy, przekrawamy na pół  i wyciskamy z nich sok.

Sok przelewamy do słoika.

Czosnek obieramy i  przeciskamy przez praskę, dodajemy do soku z cytryn.

Odmierzamy miód (można mniej, ale dodałam więcej, bo to dla dzieci głównie) i przelewamy do słoika.

Syrop dokładnie mieszamy.

Zakręcamy słoik i wkładamy do lodówki na 3 doby.

Po tym czasie syrop jest gotowy. Może być przechowywany w lodówce kilka tygodni.

Dawkowanie:
*Dorośli
Profilaktycznie: 1 łyżkę dziennie
W razie choroby: 3 razy dziennie po 1 łyżce

*Dzieci
Profilaktycznie: 1 łyżeczka dziennie
W razie choroby: 2-3 razy dziennie po 1 łyżeczce