niedziela, 1 lutego 2015

Czas przeziębień.....Syrop z czosnku, miodu i cytryny

Niestety niedawno i mnie dopadły zatoki ;/ Kto choć raz miał to wie jakie to  "przyjemne" ;/  i mama nie choruje ;) Bo nie może.  Facet to co innego :)


Przypomina mi się jak kilka lat temu..hmmm a nawet z 12lat temu zadzwonił do mnie do pracy mój mąż ( w tedy jeszcze nie mąż ;) ) Słyszę w głosie, że "umiera"... "Chory jestem...."....Pytam się czy mierzył temp.?... "Tak mierzyłem"....to ile masz??? "36,7" ..... Czujecie jak wybuchłam śmiechem! Do dzisiaj mu to wypominam i przypominam ;) Nawet on się teraz z tego śmieje ;) hahaha ALE w tedy umierał.... :D hahahaa Nie czarujmy się nie jedna z Nas ma raz na jakiś czas "umierającego" faceta z gorączką 36,7 ;) hahaha

Wracając do tematu.

W akcję wkroczył inhalator, co jest u mnie w domu podstawą w każdym przeziębieniu i u dzieci i u dorosłych.

Do inhalacji używam soli fizjologicznej. Żeby na prawdę inhalacje podziałały robię je bardzo często. Przekonałam się o tym, bo jak córka przyniesie z zerówki gigantyczny katar. Niestety rodzice nie przejmują się innymi i puszczają na prawdę zakatarzone dzieci, a często z wielkim kaszlem ;/ Ale jak sami wiecie to temat rzeka ;/

Robimy  inhalacje co 2 godziny...wychodzi ok 6-7x dziennie. Wiem, że to często..nazwijmy rzeczy po imieniu... jest to upierdliwe, ale działa!

Oczywiście inhalacje pomagają w "schodzeniu" kataru, nocki są przespane :) Dobrze jest brać jeszcze jakieś domowe, zdrowe specyfiki.

Od razu przynoszę z piwnicy  MIÓD Z MNISZKA, SYROP Z DZIKIEJ RÓŻY i zaparzam  HERBATKĘ ZIOŁOWĄ z dodatkiem KONFITURY Z CYTRYN.

Wieczorem przed snem dla dorosłych coś mocniejszego czyli NALEWKA Z DZIKIEJ RÓŻY lub NALEWKA Z PIGWY i do łóżka!!!

Zrobiłam też sprawdzony i stary jak świat przepis naszych babć i mam: mleko z miodem i czosnkiem :) Ale tym razem na pomoc przyszła mi jeszcze koleżanka Wioletta :) Której zdążył się zrobić syrop z czosnku, miodu i cytryny. Już sam skład świadczy o jego super mocach :) I jeszcze ten słoneczny kolor.... żółciutki :)

Przez czosnek ma ostry smak, ale wystarczy dodać więcej miodu, żeby dzieci chciały to w miarę pić :)

Zrobiłam ostatnio i Gabi już musi go pić, bo naziębiona.

Składniki:
*3 cytryny=1 szklanka świeżo wyciśniętego soku
*10 ząbków czosnku, takiego naszego, polskiego jest ostrzejszy od chińskiego. Można kupić na rynaczkach :)
*1,5 szklanka miodu


Cytryny myjemy, przekrawamy na pół  i wyciskamy z nich sok.

Sok przelewamy do słoika.

Czosnek obieramy i  przeciskamy przez praskę, dodajemy do soku z cytryn.

Odmierzamy miód (można mniej, ale dodałam więcej, bo to dla dzieci głównie) i przelewamy do słoika.

Syrop dokładnie mieszamy.

Zakręcamy słoik i wkładamy do lodówki na 3 doby.

Po tym czasie syrop jest gotowy. Może być przechowywany w lodówce kilka tygodni.

Dawkowanie:
*Dorośli
Profilaktycznie: 1 łyżkę dziennie
W razie choroby: 3 razy dziennie po 1 łyżce

*Dzieci
Profilaktycznie: 1 łyżeczka dziennie
W razie choroby: 2-3 razy dziennie po 1 łyżeczce

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz