poniedziałek, 29 września 2014

Konfitura z dzikiej róży.


Powiem szczerze, że nie wiem co mnie podkusiło ;) Roboty od zarąbania!!!!! Nie wiem czy aż tak warto ;p hahaha Nooo ale jak już zebrałam, oczyściłam z szypułek i zamroziłam (brak przymrozku, a po przemarznięciu róża jest rozpulchniona).

Po 3 dniach w końcu się zebrałam i zabrałam za robotę. Myślałam,że luzik. Niestety nie taki luzik ;/

W sumie są 2 szkoły z czyszczeniem dzikiej róży. Pierwsza każe obrać szypułki, rozcinać i oczyszczać z ziaren. Druga (ja z niej korzystałam) oczyścić z szypułek i gotować w całości, a później przetrzeć przez sitko lub przecierak do warzyw. Pewnie, że najlepiej było by użyć sokowirówki. Nie mam, bo się 3 lata temu zrąbała ;/ Nie kupiłam nowej. Dużo nie dużo kosztuje od 100zł. Ale wiecie jak to jest, zawsze są ważniejsze rzeczy do kupienie czy opłacenia, niż sokowirówka. Którą użyję  2x do roku :)



Składniki:
*ok 4kg oczyszczonych z szypułek owoców dzikiej róży
*500 g cukru
*4-5 szklanek wody
*4-5 łyżek miodu
*2 op żelfixu






 Wracając do tematu. Wczoraj wyciągnęłam z zamrażarki dziką różę, ugotowałam w wielkim garze. Było tego....prawie 4kg! Szybko zmiksowałam blenderem. I z luzikiem wyciągnęłam sitko, żeby przetrzeć.... Ja pierdzielę co za dziadowska robota ;p hahaha Po 5 min i  wypróbowaniu różnych kuchennych przyrządów ręce mi opadły. Masakra jakaś!!!! Jedynie co to miałam 5x więcej zmywania ;/ Wyrzucić było mi już szkoda. Stwierdziłam, że czas odżałować na sokowirówkę.









Ubrałam dzieciaki i poleciałam do sklepu po najtańszą sokowirówkę.







źródło
Podkusiło mnie i sprawdziłam najpierw czy przypadkiem nie ma tańszego przecieraka. O dziwo był.... pęknięty ;/ Jaaaaa cię kręcę. Szukam nie ma więcej. Poleciałam i pytam się w informacji czy mi sprawdzi. Pani powiedziała, że powinny być jeszcze 2. Nie ma, nagle znalazł się, bo ktoś przełożył :D ufff także wydałam 29,90zł w Leclerku, a nie 100zł :)













Wróciłyśmy i zabrałam się za przecieranie... 5h!!! Tak, tak 5h!!!!! NIGDY WIĘCEJ.  Chyba, że dorobię się w końcu sokowirówki :) hahaha Nie wyszło tego dużo ;p








Dzisiaj podgrzałam dodałam cukier, żelfix i miód. Zagotowałam ciągle mieszając. Gorące powidła przełożyłam do słoiczków, zakręciłam, odwróciłam do góry dnem, żeby złapały :) I to tyle.











Przyznaję, że powidła z dzikiej róży są PYSZNE! Młodsza córka zatwierdziła :) ... ale ręcznie przecieranie to za dużo pierdzielenia :) Muszę wspomnieć o sokowirówce na gwiazdkę lub urodziny ;p hehehe

Więc jak nie macie sokowirówki nie radzę zaczynać ;)


A co z "resztkami" dzikiej róży... NALEWKA!!! 

sobota, 27 września 2014

Jak wykonać samodzielnie odmulacz do akwarium?

Zrobiłam z miesiąc temu dziewczynkom niespodziankę i kupiłam akwarium. Nie duże jakieś 20l. Wystarcz na początek ;)

Raz na tydzień wymieniam 3/4 wody, żeby było ładnie i czysto. Ale jak zebrać resztki jedzenia, muł i kupy rybek? Znalazłam super filmik. Wczoraj kupiłam w zwykłym sklepie z narzędziami 2 rurki. Koszt 2,70zł :) Nie miałam dużego baniaka po 5l wodzie, więc musiałam kupić- 1,69zł. Pistolet na klej mam od dawna.

Dzisiaj rano zrobiłam wg. instrukcji odmulacz i powiesz Wam, że super sprawa :) Najważniejsze, że nie napiję się wody :) Muszę koleżance to pokazać, bo zawsze narzeka, że znowu wody się napiła ;p hahaha

Ja zamiast dziury nożykiem wywierciłam 2 otwory wiertarką :)



Polecam, bo rzeczywiście bardzo dobrze odkurza dno!

piątek, 26 września 2014

Coś na jesienną nudę :)

Jesień ;/ Zimno, co chwilę pada ;/ Bryyy i zaraz zima ;/ Nienawidzę takiej pogody. Jestem ciepłolubna. Dzieci na dwór nie mogą wychodzić, już w sumie mamy weekend a pogoda taka sobie. Więc siedzimy w domu. Co tu robić z dziećmi? Może to?! :)































Pulpeciki w sosie pomidorowym

Zniknęły szybko. Na tyle szybko, że zapomniałam zrobić zdj. już gotowych. Następnym razem na pewno zrobię ;) Dzisiaj tylko zdjęcia w czasie robienia. Pomagały mi dzieci. To dla nich super zabawa. Noo i są czymś zajęte :) Pewnie dlatego tak szybko zjadły :D hahaha



 

Składniki:
*chude mięso mielone np. z szynki ok 500g
*bułka tarta
*2 jajka
*sól, pieprz





Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i uformować małe kuleczki.

Wrzucić wszystko do garnka z rosołem (został mi z poprzedniego dnia) i gotować na małym ogniu, aż mięso będzie dogotowane. Najlepiej po jakiś 30min przekroić jednego pulpecika i sprawdzić.



*koncentrat pomidorowy
*1/2 małego jogurtu naturalnego
*3-4 łyżki mąki
*koperek

Jak mięso będzie już miękkie dodać średni koncentrat pomidorowy i gotować 2-3min. W tym czasie zrobić zasklepkę z jogurtu naturalnego i mąki. Dodać do reszty i zagotować 2-3min.

Posypać koperkiem.

Podawać z gotowanymi ziemniakami.


Smacznego :D

poniedziałek, 22 września 2014

Butelka i jej nowe życie :)

Stara, brudna butelka po jakimś winie.  Na prawdę szkoda mi ją było wyrzucić, bo ma super kurek. Ale metalowy stojak i sama butelka niestety były już brzydkie.

Tak więc kupiłam farbę w spreju Chrom.


  Z marketu zabrałam karton i....

Psssssik, psssssik....


Teraz tylko czekam aż nalewka się zrobi :D

środa, 17 września 2014

Lasagne bolognese

U mnie spaghetti bolonage to podstawa wyżywienia ;) więc Lasagne znika równie szybko :)

Składniki:
*9 płatów makaronu lasagne
*400 g sera żółtego startego
*1kg mięsa mielonego
*1 cebula
*3 ząbki marynowanego czosnku
*1 fix Winiary do spaghetti bolonage
*1/2 opakowania włoszczyzny w paski-mrożonka lub pieczarki, papryka.... co macie w lodówce ;)
*rozmaryn
*słodka papryka
*zioła prowansalskie


Sos beszamelowy:
*4 łyżki masła
*4 łyżki mąki
*ok 1 szklanki mleka
*200 g sera- w przepisach to parmezan, ale że ja patrzę na cenę to dodaję zwykły starty ser.
*sól, pieprz, gałka muszkatołowa

1. Cebulę i czosnek kroimy w kostkę i podsmażamy chwile na oliwie. Dodajemy mięso mielone. Smażymy na małym ogniu. Po kilku minutach dodajemy przyprawy, włoszczyznę w paski lub inne warzywa np. pieczarki, paprykę :) Podsmażamy jeszcze z 2 -3 min.

2. Przygotowujemy fix. z ciut mniejszą ilością 250ml, dodajemy do mięsa i warzyw i chwilę gotujemy. Nie może być rzadkie.

Przed gotowaniem  makaronu policzcie dokładnie ile płatów makaronu będzie wam potrzebnych. Ilość będzie zależała od wielkości naczynia oraz od ilości warstw jaka chcecie ułożyć. Makaron po ugotowaniu powiększy się o jakąś 1/3.

3. Makaron do lasagne gotuję w osolonej wodzie z oliwą przez 3-4 minuty w dużym garnku, uważając aby płaty się nie skleiły.

Teraz czas na sos beszamelowy, bo podajemy go od razu po jego przygotowaniu. Mieszam blenderem, bo szybciej i dokładniej. 

4. Masło roztapiamy w rondelku, dodajemy do niego mąkę i smażymy na małym ogniu do zrumienienia mąki. Kiedy powstanie gładka zasmażka dolewamy partiami mleko.

Cały czas mieszamy i kontrolujemy gęstość sosu. Sos musi być jak gęsta śmietana. Jeśli sos po dodaniu całego mleka będzie zbyt gęsty oczywiście dodajemy więcej mleka. Na koniec dodajemy ser. Mieszamy aby się rozpuścił i przyprawiamy sos.

5. Dno naczynia żaroodpornego lub blachy smarujemy oliwą.

U mnie na każdą warstwę wchodziły po 3 płaty lasagne.

Nakładamy płaty makaronu, mięso, polewamy sosem beszamelowym, posypujemy serem i przykrywamy kolejnymi płatami.  Znowu płaty, mięso, sos, ser, ostatnia warstwa makaronu. Wierzch czyli ostatnią warstwę makaronu smaruje pozostałym sosem beszamelowym oraz posypuje dużą ilością sera.

Pieczemy 20-25 minut w 220 stopniach do uzyskania chrupiącej skórki.

poniedziałek, 15 września 2014

Czas na dziką różę

Ostatni raz robiłam 2 lata temu. Nalewka skończyła się w okresie jesień zima 2013.  Bo to najlepszy lek jak tylko bierze przeziębienie. Na prawdę. Coś mnie lub męża brało to kieliszek nalewki przed spanie, do łóżka i rano jak ręką odjął  :D

Dla dzieci robiłam syrop z dzikiej róży. Tyle go zrobiłam, że mam do dzisiaj :D

Rok temu nie robiłam nalewki z dzikiej róży. Jest pyyyszna, ale pościnali moje drzewka i się wkurzyłam, bo rosły duże owoce. I odechciało mi się jak miałam zbierać te małe.

W tym roku postanowiłam poświęcić się i obrać dziką różę na nalewkę i powidła :D Wczoraj po południu rodzinnie (jak 2 lata temu) byliśmy poza miastem urwać dziką różę. Teraz siedzę i się "bawię" w czyszczenie ;/ To niestety nudna i wkurzająca robota. Warto jednak się poświęcić raz na rok lub chociaż raz na 2 lata i to zrobić :)

Znalazłam średniej wielkości owoce róży. Ale ich kolor!!! PIĘKNY! Rwałam i się zachwycałam taki był czerwony,  aż bordowy. Uwielbiam też zapach owoców róży :)

Na początek zrobię Nalewkę z dzikiej róży.



Rwiemy w spodniach dł. i rękawiczkach.
 

Urwaliśmy 2 koszyczki.
 Z 2 garści urwałam takich w kolorze pomarańczowym. W koszyku widać różnicę :)


Mój nowy sposób na obcinanie końcówek :) Cążki do cięcia drutu :D
Szybciej niż nożykiem.
Oczywiście w rękawiczkach, bo ręce były by pomarańczowe kilka dni.


Z reszty zrobię powidła :) Przepis później :)