środa, 17 października 2012

Przysmaki dziwaki

Już nie mam siły z jedzeniem Gabi ;/  Je i je... modli się nad śniadaniem, obiadem i kolacją ;/ Czasami obiad potrafi 1,5 godz mymlać ;/ A mnie trafia szlak.

Stwierdziłam, że będę jej wymyślać dziwne kanapki. Skorzystałam z pomocy 3 książek "Przysmaki dziwaki-wrzuciłam zdj. wszystkich przepisów". Odpowiednio zmodyfikowane. Bo Gab tyle by nigdy nie zjadła, i zależy co mam w lodówce ;p hehehe

To wczorajsza kolacja "Piesek"


Dzisiejsze dzwoniące śniadanie, czyli "telefon"



Wczoraj wspominałam, że wymyśliłam dla Gabi zabawę na pochmurny dzień. Zrobiłyśmy statek z plastikowej butelki po mleku truskawkowym :) Gabi pomalowała żagiel :) Była i jest zachwycona  :)





Wieczorem na szybko uszyłam z tego co miałam (ręcznie, bo nie chciało mi się maszyny wyciągać) kołderkę, jasiek i materac do nowego łóżeczka lalek :) Gąbkę na materac załatwiłam od mojego taty :) Jasiu ma wszystko :) hehehe









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz