środa, 5 grudnia 2012

Pyszności

Wczoraj miałam wielką ochotę na pierogi z mięsem. Ale takie smażone w głębokim oleju :) Więc dzisiaj je zrobiłam. Przy okazji na sam koniec olej prysnął mi na powiekę ;/ Na szczęście mam w lodówce żel na oparzenia. Szybko posmarowałam i jest ok :) Ogólnie to jest dużo pieprzenia przy takim czymś, ale wychodzi dużo na 2-3 razy :)


Gabi i Werka od rana dostają na głowę ;/ Gabi popsuła deskę w wc!!! Ma taka nakładkę na kibelek. I zamiast ją ściągać i dopiero zamykać klapę. To moje dziecko stwierdziło, że to za dużo pracy i trzaskało klapą na swoją deseczkę. Nooo i w końcu pękły uchwyty ;/ Szlak mnie trafił, bo to była ta ciężka deska. Kupiłam ją na wyprzedaży w Tesco za parę zł. A teraz to z 60-70zł będzie trzeba wywalić ;/

Za to Weronika wstała o 5:30. Dlatego była zmęczona już o 10. Jak robiłam mięso na pierogi właziła mi na nogi i się kleiła. Nie mogłam przez to chodzić..... W końcu zrobiła się 12 i położyłam ją spać.

My w tym czasie zrobiłyśmy pierogi. Jezu jakie one są pyszne!!!! Gabi w sumie była po obiedzie. Bo zrobiłam rosół z lanymi kluseczkami. Ale wrąbała całego pieroga :) I właśnie chce więcej, ale dostanie jak wróci Marek.

Zapraszam też na nowe                    Gabrysiowe kanapki 1



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz