piątek, 18 listopada 2016

Cytronelle ;)

Niedawno koleżanka miała urodziny. Z kwiatkami to wiadomo jest różnie. Ona się tym nie zajmuje :) Cięte...szkoda kasy. Mamy jesień, czas przeziębień, więc wymyśliłam zdrowotny bukiet jesienny z Cytronellami ;) Pewnie nie słyszeliście o tej odmianie jesiennych kwiatów :) hahaha Już je pokazuje. Dopiero co wyhodowane ;p

Do wyhodowania Cytronelli będzie potrzebne kilka rzeczy:

*patyki do szaszłyków
*świeżo zebrane jesienne liście
*nitka
*taśma izolacyjna
*bibuła
*kilka szpilek
*1 gumka recepturka
*małe i zgrabne cytryny
Cytryny nabijamy na patyki do szaszłyków. Przez całe cytryny, żeby prawie przebiły je na wylot.

Następnie na około każdej cytryny układamy liście i zawiązujemy nitką.

Tak robimy każdą cytrynę.

Jak już mamy kwiatki gotowe to zbieramy Cytronelle w jeden bukiet, układamy jeszcze jeden rząd liści i związujemy mocno gumką recepturką.

Cytronelle są ciężkie, więc mocno oklejamy "rączkę" taśmą izolacyjną.

Żeby nie było widać taśmy izolacyjnej obwiązujemy bibułą, a bibułę mocujemy tak jak to robią w kwiaciarni, czyli szpilkami.


Koniec :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz