czwartek, 6 listopada 2014

Kanapki dla Weroniki i Gabi

Znowu musiałam wrócić do robienia śmiesznych kanapek, bo teraz muszę Weronikę przekonać do jedzenia warzyw. Mówię tu o takich kanapkowych czyli pomidor, rzodkiewka, ogórek, sałata...
W zupach wszystko zje. Ale na kanapkach się dławi :D hahaha Potrafi trzymać w buzi po 15min :) hehehe Teraz się śmieję, ale w czasie śniadania wcale mnie to nie śmieszy.

Póki co rzodkiewka jest zatwierdzona i oficjalnie ją lubi, pomidor...zależy jak jej leży ;p o ogórku nie chce nawet słyszeć i się otrząsa jak go widzi :D hahaha Z sałatą się dusi ;p hahaha Powoli i się uda :)

I ketchupu nienawidzi. Widzicie nos pieska, to ketchup...ja musiałam zjeść. Na języku tzn na serku jest minimalnie ketchupu to właśnie trzymała 15 ten kawałek w buzi :D hahaha

Mam też ograniczone możliwości co mam za kanapkę zrobić. Moje dziecko jak zobaczyło kanapkę "pieska" to stwierdziło, że jest słodki i płakało, że musi jeść psa :D hahaha Na prawdę musiałam jej nawciskać głupot, że to nie pies tylko na niby. Więc mogę robić tylko np. domy, samochody, samoloty....żadnych żyjątek, zwierzątek, bo będzie płacz.









2 komentarze:

  1. Monika dawno mnie u Ciebie nie było, ale dziś nadrabiam zaległości :) Twoja twórczość i pomysłowość w robieniu kanapek jest niesamowita :) Fajnie, że zachęcasz dziewczynki do jedzenia warzyw i wyrabiasz im zdrowe nawyki żywieniowe. Moje dziecię uwielbia pomidory, ogórki i paprykę, ale sałatą pluje. Muszę też nad nim popracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę odczekać z kanapkami, bo Werka zastrajkowała i nie chce słyszeć o niczym ;/ Ale teraz u mnie wszyscy chorzy, więc odczekam i spróbuję jeszcze raz :)

      Usuń