czwartek, 5 listopada 2015

Wiersze matematyczne, ortograficzne i inne fajne rymowanki cz.3

Wszystkie wiersze, wierszyki znalezione na internecie. Autorzy różni, ale niestety większości nie znam.

ORTOGRAFIA

"Ó"
Przez ó piszcie jaskółka
Wszak w locie robi kółka.
Wiewiórka? No cóż, może
Wiesz, jak wygląda orzech?
U wróbla skrzydełka połącz.
Spójrz: wyszło piękne koło.
Żółw? Jasne jak słońce:
To o z kreską chodzące.
Nikną wszelkie niepokoje,
kiedy stwierdzę: dwójka- dwoje.
Nie drży także ma stalówka
pisząc: -ówna, -ów i –ówka.
Zaokrąglam ó w 2 słowach:
ósmy, ów, bo osiem, owa.
To zabawa, że ho ho!
Tu się ó zamienia w o.

***

Pszenica i pszczoła
Pszenica i pszczoła to znany wyjątek,
który zapamiętasz na dobry początek,
bo tu nietypowo - po "pe" piszesz "esz".
Jeśli nie wiedziałeś, to teraz już wiesz.

***

Morze
W morzu spokojnym i w morzu wzburzonym,
w Morzu Bałtyckim i w Morzu Czerwonym,
płynie miarowo fala za falą.
Literki w "morzu" też idą parą:
oto jest er, a tuż za nim zet.
Fala za falą - jak er i zet.

***

Żaba
Spójrz na pierwsze"zet" w tym słowie
- wygląda jak żabka - każdy to powie.
A ta kropka nad nią? To lecąca mucha,
co w żabim pyszczku wyzionie wnet ducha..

***

Kura
Przez "u" zwykłe piszesz kura,
bo to "u" to kurza dziura.
Do tej dziury - to nie bajka
kura znosi swoje jajka.
Zajrzyj do "u" tego potem
- może znajdziesz jajko złote...

***

Burza
Z burzą kojarzy się dwóch zjawisk para.
Błyskawica i piorun - powiesz pewnie zaraz.
Świetnie! Ktoś dorzuci: deszczyk i wicherek,
a ja dodam jeszcze: para dwóch literek,
bo burzę piszemy przez er i przez zet,
tę parę "er zet" w burzy zapamiętasz wnet.

***

Końcówka "- arz"
W zawodach takich, jak kucharz i lekarz,
kolejarz, marynarz, murarz i piekarz
piszemy er zet w końcówce "arz"
czy tę regułę dobrze już znasz?

***

Zboże, żyto, ryż
Ryż, żyto, owies, jęczmień, pszenica
- wszelkiego zboża pełna piwnica,
A w kilku z tych słów: ryż, żyto i zboże
zauważyłeś już sam to być może
nad "zet" tkwi mała okrągła kropeczka
tak jak w tych zbożach - małe ziarneczka.

***

Rz piszemy, gdy w wyrazach wymienia się na r, np.: 
rowerzysta - rower,
na komputerze - komputer,
 dworzec - dworca.

***

Rz piszemy w zakończeniach wyrazów:
arz
erz
mierz
mistrz

np.:
bramkarz, pisarz,
harcerz, rycerz,
ciśnieniomierz, Sandomierz,
burmistrz, zegarmistrz.

***

Rz piszemy po spółgłoskach: b, p, d, t, g, k, ch, j, w, np.:

brzeg, brzoza,
przebój, sprzedawca,
drzewo, modrzew,
trzeba, patrzeć,
grzyb, pielgrzym,
chrzan, chrząszcz,
spojrzeć, ujrzeć,
wrzesień, wrzeciono.

***

Wyjątki:
wyrazy: bukszpan, gżegżółka, kształt, kszyk (nazwa ptaka), piegża (nazwa ptaka), pszczoła, Pszczyna, pszenica, pszenżyto,
w przymiotnikach zakończonych na: - szy, - ejszy, np.: lepszy, nowszy, najlepszy, najnowszy, ładniejszy, mocniejszy, najładniejszy, najmocniejszy.

***

Ż piszemy, gdy wymienia się w innych formach tego samego wyrazu lub w innych wyrazach na: g, dz, h, z, ź, s

***

Ż piszemy po literach: l, ł, r, n,

 np.:
lżej, ulżyć,
małże, małżeństwo,
rżysko, rżenie,
rewanż, oranżada.

***

Rymowanka, przekazywana od kilku pokoleń, ułatwiająca zapamiętanie kolejności liter w alfabecie:
Adam Babie Cebulę Daje
Ewa Figę Gryzie
Hanka I Janka Kapuściane Liście Łamią
Mama Nóż Oknem Podaje
Rasio Stasio Tatko Uciekł Wszyscy Zapłakani


***

MATEMATYKA

"Umiem liczyć do dziesięciu"
Na jeden - klaśnij, na dwa-skocz,
trochę w lewą stronę zbocz.
Na trzy-machnij noga prawą
ale zrób to bardzo żwawo.
A na cztery -mrugnij okiem,
pięć-maszeruj równym krokiem.
Sześć - oznacza podskok w gore,
jakbyś chciał przeskoczyć gorę.
Siedem to jest kroczek w prawo,
osiem - możesz bić juz brawo.
A na dziewięć - "liczba" krzyknij!
I na koniec stojąc w miejscu
wolno policz do dziesięciu!


„Tańczące słoniki”
Można zacząć zabawę od jednego dziecka - słonika i ono stopniowo dobiera do kola
nastepne dzieci - słoniki:

Słonik poszedł tańczyć pod kwiatami pomarańczy.
Jeden słoń to bardzo mało, drugiego mu się zachciało, by we dwóch zatańczyć!

Dwa słoniki poszły tańczyć pod kwiatami pomarańczy.
Dwa słoniki to za mało, trzeciego im się zachciało, by we trzech zatanczyc itd itp.


„Pączki”
Można zaczynać od dowolnej cyfry lub liczby znanej dzieciom.

Pięć pączków z rodzynkami
na wystawie sklepu z ciastkami
błyszczało lukrem cudnie.
Lecz pewien chłopiec w samo południe
kupił jednego i zjadł go z lukrem.

Cztery pączki z rodzynkami......itd


„Nogi”

W sieci nad dużymi drzwiami,
wisi pająk z ośmioma nóżkami.
Nad nim pszczoła gra,
sześć włochatych nóżek ma.
Kot na cztery łapy spada,
ja dwie nogi mam to nie żadna wada.
A dżdżownica długa, blada żadnej nogi nie posiada.


„Dziesięć palców”
- Mam dziesięć palców małych
i wszystkie są moje.
Jak chce to nimi zrobię
wiele rzeczy wspaniałych.
Mogę zamknąć je mocno
i otworzyć szeroko.
Mogę złożyć je razem
albo schować za siebie.
Mogę podnieść je w górę
lub opuścić je w dół.


ZABAWA Z CYFERKAMI
1)Jeden żołnierz stał na warcie
I rozglądał się uparcie
Gdy coś dojrzy lub usłyszy
To obudzi towarzyszy

(2) Dwie truskawki na śniadanie
Wykąpały się w śmietanie
Potem na łyżeczkę wsiadły
I do twojej buzi wpadły

(3) Trzy zielone klocki lego
Ustawiły się w szeregu
I orzekły zaraz potem
że od dzisiaj będą płotem

(4) Cztery małe krasnoludki
Pogubiły w lesie butki
Biegły boso wzdłuż strumyka
Az nam wpadły do wierszyka

(5) Pięć kurczaczków biegło dróżką
Przytupując prawą nózką
Bo przy bramie do podwórka
Czeka na nie mama kurka

(6) Sześć balonów w górze leci
Wypatrując grzecznych dzieci
Będzie prezent z balonika
Dla dziewczynki lub chłopczyka

(7) Siedem kredek kartka biała
Będę sobie rysowała
Narysuję domek niebo
I motylka wesołego

(8) Osiem piłek kolorowych
Wpadło raz na pomysł nowy
By potoczyć się na dworzec
I pojechać hen nad morze

(9) Dziewięć jabłek wprost z koszyka
Wzięła pani Weronika
I wieczorem już gotowe
Pyszne ciasto owocowe

***

1)
1 słonik poszedł tańczyć pod kwiatami pomarańczy.
Jeden słoń to bardzo mało, drugiego mu się zachciało, by we dwóch zatańczyć.
2 słoniki poszły tańczyć pod kwiatami pomarańczy.
Dwa słoniki to za mało, trzeciego im się zachciało, by we trzech zatańczyć itd.
2)
Pięć pączków z rodzynkami na wystawie sklepu z ciastkami
błyszczało lukrem cudnie.
Lecz pewien chłopiec w samo południe kupił jednego i zjadł go z lukrem.
4 pączki z rodzynkami... itd.
3)
10 pękatych, zielonych żab nad stawem wiodło głośny spór.
Rech, rech, rech.
Jedna już miała tego dość i z pluskiem dała nura w toń,
zostało tylko 9 żabek, ech.
9 pękatych zielonych żab nadal toczyło głośny spór.
I znowu jedna miała dość i z pluskiem dała nura w toń.
Zostało tylko 8 żabek, ech...itd.
4)
W sieci nad naszymi drzwiami wisi pająk z ośmioma nóżkami.
Nad nim pszczoła gra, 6 włochatych nóżek ma.
Kot na 4 łapy spada, ja dwie nogi mam to żadna wada.
A dżdżownica, długa, blada żadnej nogi nie posiada.

***

Wyszła z domu myszka polna,
chociaż polna, ale zdolna.
Będzie liczyć swych przyjaciół
JEDEN jest już - to kret pracuś.

Teraz idzie bliźniąt para,
DWA chomiki oba naraz.
Ustawiły się w dwuszereg
i wołają "dzieńdoberek".

Wyskoczyły ze strumyka
żabki w białych żabocikach
My jesteśmy TRZY pływaczki
Te TRZY żabki to trojaczki.

Powiedziały grube żuki
W wykształceniu mamy luki,
Liczyć żaden z nas nie umie.
Ile nas jest? CZTERY w sumie.

Myszka nowe ma zadanie.
Liczy świerszcze na polanie.
PIĘĆ świerszczyków z jednej paczki
to grające pięcioraczki.

Spiesz się myszko, bo spod krzaków
wyszło właśnie SZEŚĆ ślimaków.
Choć ślimaczą się powoli,
ty ślimaki prędko policz.

Piegowate gąsienice
mają swoje tajemnice.
Z nas wylęgną się motyle.
Ile? SIEDEM właśnie tyle.

Biedroneczki wyszły z domu.
Chcą w liczeniu myszce pomóc.
Liczą, liczą się samosie.
Policzyły jest nas OSIEM.

DZIEWIĘĆ pszczółek, przyjaciółek
robi słodki miód do bułek.
Może myszka też dostanie
bułkę z masłem na śniadanie.

Do mrowiska w wielkim lesie
maszeruje mrówek DZIESIĘĆ.
Będzie cieszył się leśniczy,
kiedy myszka je policzy.

...

„Dziesięć bałwanków”
Dziesięć bałwanków
było w jednym lesie,
ni mniej, ni więcej,
tylko właśnie 10.

Jeden się drapał
do dziupli na drzewie
i tak się zdrapał,
że zostało 9.

Dziewięć bałwanków
stało na polanie,
dokładnie dziewięć,
bałwan przy bałwanie.

Lecz jeden poczuł,
że go kręci w nosie.
Jak zaczął kichać,
to zostało 8.

Osiem bałwanków
stało w dalszym ciągu,
lecz jeden bał się
mrozu i przeciągów.

Więc włożył kożuch
i okrył się pledem.
Jak go odkryli,
to już było 7.

Z siedmiu bałwanków
jeden zaraz orzekł,
że się poślizgać
warto na jeziorze.

Lecz ledwie zdążył
na jezioro wleźć,
wpadł w taki poślizg,
że zostało 6.

Tych sześć bałwanków
stałoby do teraz,
lecz jeden bałwan
zaczął się rozbierać.

Chciał się ochłodzić,
miał na kąpiel chęć -
jak się rozebrał,
to zostało 5.

Z pięciu bałwanków
jeden zaraz ubył,
bo go ciekawość
przywiodła do zguby.

Nie wiedział po co
są kaloryfery -
jak się dowiedział,
to zostały 4.

Cztery bałwany
stały w dwuszeregu,
lecz jeden zaczął
tupać na kolegów.

Tupał i tupał,
bo był strasznie zły,
i tak się stupał,
że zostały 3.

Te trzy bałwanki
długo nie postały,
bo jeden bałwan
znał świetne kawały.

Z własnych dowcipów
śmiał się: - Cha! Cha! Cha!
i pękł ze śmiechu,
i zostały 2.

A jak została
tych bałwanków dwójka,
to się zaczęła
między nimi bójka...

Dziesięć bałwanków
było na polanie.
Ile zostało?
Oto jest pytanie!

***

Tabliczka mnożenia
Dla każdego, jak marzenie,
jest przez zero (0) liczb mnożenie!
Zawsze wynik masz gotowy -
zero - no i kłopot z głowy!

Gdy przez jeden (1) będziesz mnożyć
możesz problem ten odłożyć!
Bo iloczyn równy liczbie,
którą mnożyć Ci dziś przyjdzie!

Źle kojarzy Ci się dwójka (2)?
Nie proś tu o radę wujka.
Liczby dwie jednakie dodaj...
na gadanie czasu szkoda!

Gdy przez dziesięć (10) mnożyć pragniesz
bardzo łatwo to odgadniesz -
liczby bierz jednocyfrowe,
dopisz zero i ...gotowe!

Szóstka liczbą jest parzystą,
co jest sprawą oczywistą,
gdy przez trójkę (3) ją (6) pomnożę
osiemnaście (18) mam - mój Boże!

Zaś gdy mnożę ją (6) przez cztery (4)
razem mam dwadzieścia cztery (24).
Gdy pięć (5) szóstek (6) sobie dodam
to trzydzieści (30) mam - niech skonam!

Sześć (6) razy sześć (6) - droga dziatwo,
to trzydzieści sześć (36) -jak łatwo!
Siedem (7) szóstek (6)? Co z wynikiem?
To czterdzieści dwa (42) pewnikiem!

Sześć (6) ósemek (8) - koty, łosie
daje nam czterdzieści osiem (48).
Dziewięć (9) szóstek (6) - co za szmery?
Jasne, że pięćdziesiąt cztery (54)!

To o szóstce koniec pieśni.
Niech już Wam się o tym nie śni!
Dziś śpiewamy o siódemce,
wiele słów jest w tej piosence!

Siedem (7) trójek (3) - chwytaj kredę,
daje nam dwadzieścia jeden (21).
A dwadzieścia osiem (28) brachu,
siedem (7) czwórek (4) - i po strachu.

Gdy siódemek (7) pięć (5) zsumuję, mam
trzydzieści pięć (35) - nie truję!
Siedem (7) szóstek (6) zaś królewno,
to czterdzieści dwa (42) na pewno!

Pomnóż siedem (7) razy siedem (7)
gdy chcesz mieć czterdzieści dziewięć (49).
Gdy siódemek (7) osiem (8) zbierzesz
masz pięćdziesiąt sześć (56) bankierze.

A siódemek (7) dziewięć (9) razem,
to sześćdziesiąt trzy (63)- licz gazem!
To już finał tej piosenki.
Ćwicz mnożenie przez siódemki.

To ósemka -jest na topie!
Bierz się do liczenia chłopie.
Osiem (8) trójek (3) - bez obrazy
to dwadzieścia cztery (24) razem.

A trzydzieści dwa (32) - bez szpanu
osiem (8) czwórek (4) daje Panu.
Gdy ósemek (8) pięć (5) połączę
jest czterdzieści (40) - nic nie plączę.

Sześć (6) ósemek (8) patrzy na Cię
-masz czterdzieści osiem (48) bracie.
Ile osiem (8) razy siedem (7)?
To pięćdziesiąt sześć (56) - bądź pewien!

Gdy ósemek (8) osiem (8) w rzędzie,
to sześćdziesiąt cztery (64) będzie.
Dziewięć (9) zaś ósemek (8) w darze
siedemdziesiąt dwa (72) pokaże.

Kończmy pieśń dziś o ósemce.
Tańczmy, chwyćmy się za ręce.
Śpiewaj ze mną dziś bez trwogi
o dziewiątce pieśń, mój drogi.

Dziewięć (9) trójek (3) razem zbierzmy
to dwadzieścia siedem (27) - wierz mi.
Dziewięć (9) czwórek (4) i w wyniku
masz trzydzieści sześć (36) chłopczyku.

Dziewięć (9) razy pięć (5) o rany,
to czterdzieści pięć (45) bez plamy!
Na pięćdziesiąt cztery (54) miły
dziewięć (9) razy sześć (6) tu wylicz.

Gdy dziewiątek ( 9) siedem (7) składasz,
to sześćdziesiąt trzy (63) posiadasz.
Dziewięć (9) pomnóż poprzez osiem (8).
Siedemdziesiąt dwa (72) młokosie!

Zbierz dziewiątek (9) dziewięć (9) razem
-osiemdziesiąt (81) jeden wskażesz.
Szkoda czasu na gadanie,
Rozpocznijmy obliczanie.

***

Jeden mały miś zupkę sobie jadł,
Przyszedł drugi miś i były misie dwa.
Dwa małe misie pukały mocno w drzwi,
Przyszedł jeszcze jeden i były misie trzy.
Trzy małe misie znalazły uli wiele,
przyszedł jeszcze jeden i były misie cztery.
Cztery małe misie zrobił nagle bęc,
Przyszedł jeszcze jeden i było misiów pięć.
Nagle wszystkie pszczoły z uli wyleciały
i małe misie szybko uciekały.

***

10 palców mam
każdy stoi sam
czasem sobie porachuję
czy któregoś nie brakuje
czy je wszystkie mam
czy je wszystkie mam
Pierwszy palec wielki
wskazujący na figielki
trzeci palec to największy
a ten czwarty trochę mniejszy
piąty to paluszek mały
oto szereg cały!!

***

Raz, dwa, to jest gra trzeba wszystko zliczyć.
Dom ma okna dwa, i jedno w piwnicy.
Trzy, cztery są pory dnia i roku,
a pięć chcemy mieć z każdego przedmiotu.
Sześć, siedem, to razem jest trzynaście,
Siedem mamy lat prawie wszyscy w klasie.
śpiewamy z pokazywaniem liczby lat na palcach

***

Jeden, dwa, trzy,
Tu wróbelek patrzy,
Cztery, pięć, sześć,
Dajcie mu coś zjeść,
Siedem, osiem,
Ziarnko mu przynoszę,
Dziewięć, dziesięć,
Jedz wróbelku, jedz,
Dziesięć, dziewięć,
Osiem, siedem,
Sześć, pięć, cztery,
Trzy, dwa, jeden.

***

"Kropki biedronki” 
Biedronka siedem kropek miała:
pierwszą od chmurki dostała,
drugą od słonka złotego,
trzecią od wiatru dużego,
czwartą od deszczu kropelki,
piątą od ziemi karmicielki,
szóstą od dziadka co przechodził drogą,
siódmą...już nie wiem od kogo.
Wszystkie siedem nosiła w komplecie
Żeby szczęście dawały dzieciom !

***

Dwa razy dwa
Niech mi powie, kto ma chęć
i kto chce być ze mną szczery,
czy dwa razy dwa jest pięć,
czy dwa razy dwa jest cztery?
Kot zamruczał: "Chyba kpisz,
czy to dla mnie jest robota?
Mnie obchodzi jedna mysz,
a rachunki - nie dla kota".
Pies wykonał dziwny ruch:
"Ja nie jestem na usługi!
Umiem liczyć, lecz do dwóch".
Po czym warknął raz i drugi.
Koń powiedział jednym tchem:
"Łeb mam duży, lecz ubogi.
I to tylko dobrze wiem:
każdy koń ma cztery nogi".
Wół najpewniej z nich się czuł,
rzekł: "Sprawdziwszy cztery kąty,
stwierdzam fakt, że jako wół
w mej oborze jestem piąty."
Kogut zapiał: "Ja mam raj -
macham tylko pióropuszem,
lecz nie znoszę przecież jaj,
a więc liczyć też nie muszę".
Rzekła kaczka: "Kwa-kwa-kwa,
z dziećmi chadzam na spacery,
mam ich tu dwa razy dwa,
czyli mam kaczątka cztery".

***

Dziesięć piłek
Kup mi tato piłkę
prosi Krzyś.
Dobrze synku, chodź do sklepu
- kupimy ją dziś.
W sklepie bardzo trudny wybór,
- tyle piłek jest...
A co jedna to ładniejsza...
Na pierwszej jest pies,
na drugiej kaczki,
na trzeciej szlaczki,
czwarta jest w kratki.
A piąta w kwiatki.
Szósta ma kółka,
na siódmej mknie jaskółka,
ósma ma wiatraki,
a dziewiąta ptaki.
Na największej dziesiątej jest miś,
właśnie tę wybrał Krzyś.

***

"Kto powie?" - Maria Czerkawska
Przez sad idzie mały Maciuś
śmieje się do słonka,
a tu pac - czerwone jabłko
rzuca mu jabłonka.

Podniósł jabłko idzie dalej
a wtem obok dróżki
pac, pac - co to - stara grusza
zrzuciła dwie gruszki.

Podniósł Maciuś żółte gruszki
bardzo jest szczęśliwy
znów pac, pac, pac - trzy śliweczki
spadły z gęstej śliwy.

Niesie Maciuś jabłko, śliwki,
gruszki co się złocą.
- Kto z was Maciusiowi policzy
ile ma owoców?

***

Kwiaciarka
Proszę państwa! Bardzo proszę!
Mam tu kwiatów pełne kosze.
Jeden narcyz, dwie konwalie,
trzy stokrotki ... a każdy jak malowany.
- I co dalej?
Cztery żółte tulipany ...
Pięć irysów fioletowych
i goździków pięć różowych.
Mam trzy bratki kolorowe,
oraz siedem pięknych róż.
Dziesięć fiołków - także mam.
Chodź, proszę policz sam.

***

"Liski" -W.Chotomska
Cztery małe, rude liski
piły mleko z jednej miski.
Jeden lisek z drugim liskiem
powsadzały łapki w miskę.
Trzeci lisek z czwartym liskiem
weszły w miskę z wielkim piskiem.
I wylały mleko z miski
cztery małe rude liski.

***

"W ptasiej stołówce"-D.Gellner
Przyleciało wróbli sześć,
zaczynają obiad jeść.
Jeden ziarno dziobie,
chwali przysmak sobie.
Drugi na talerzu
skubie bułkę świeżą,
trzeci okruszynki
wybiera ze skrzynki.
Czwarty, piąty ptaszek
dziobią zgodnie kaszę.
Szósty głową kręci,
na nic nie ma chęci
i widać po minie,
że był gdzieś w gościnie.

***

Zwierzaki
Oto jeden nosorożec.
Z czego żyje - trudno orzec.

Dwie żabki
dla rozrywki grają w łapki.

Trzy gąski
przeszły gęsiego po mostku wąskim.

Cztery króliczki mają co rano
białe policzki marchewką wypchane.

Pięć żółwi poszło na spacer
w żółwim tempie pokonują trasę.

Sześć owieczek trawą się pasło.
Wolałyby chyba bułeczki z masłem.

Siedem motyli fruwa nad łąką,
wiatr szumi w trawach i świeci słonko.

Osiem myszek z dziurki zerka
czy się nie uda skubnąć serka.

Dziewięć biedroneczek drzemie w cieniu róży.
To upał lipcowy tak bardzo je znużył.

Dziesięć świnek
matka i jej córki,
bawią się w chowanego
z małym kangurkiem.

***

„Sum” J. Brzechwy : 
Mieszkał w Wiśle sum wąsaty
Znakomity matematyk.

Krzyczał więc na całe skrzele:
„Do mnie młodzi przyjaciele!
W dni powszednie i niedziele
Na życzenie mnożę, dzielę,
Odejmuję i dodaję
I pomyłek nie uznaję!”
Każdy mógł więc przyjść do suma
I zapytać: jaka suma?
A sum jeden w całej Wiśle
Odpowiadał na to ściśle.
Znała suma cała rzeka,
Więc raz przybył lin z daleka i powiada:
„Drogi panie, ja dla pana mam zadanie,
jeśli pan tak liczyć umie,
niech pan powie panie sumie,
czy pan zdoła w swym pojęciu
odjąć zero od dziesięciu?”
Sum uśmiechnął się z przekąsem,
liczy, liczy coś pod wąsem,
wąs sumiasty jak u suma,
a sum duma, duma, duma.
„To dopiero mam z tym biedę –
może dziesięć, może jeden?”
Upłynęły dwie godziny, sum z wysiłku jest już siny.
Myśli, myśli:
„To dopiero! Od dziesięciu odjąć zero?
Żebym miał przynajmniej kredę!
Zaraz, zaraz... wiem już.... jeden!
Nie, nie jeden. Dziesięć chyba...
Ach ten lin! Ta wstrętna ryba!
A lin szydzi:
„Panie sumie, w sumie pan niewiele umie”
Sum ze wstydu schnie i chudnie,
już mu liczyć coraz trudniej,
a tu minął wieczór cały,
wszystkie ryby się pospały.
I nastało znów południe,
a sum chudnie, chudnie, chudnie...
I nim dni minęło kilka,
stał się chudy niczym kilka.
Więc opuścił wody słodkie
I za żonę pojął szprotkę.

***

Jak zapamiętać kolejność planet :)

 Merkury - Moją
Wenus - wole
Ziemia - znaj
Mars - matole
Jowisz - jak
Saturn - s
Uran - uprę
Neptun - nie
Pluton - pozwolę


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz