czwartek, 7 lutego 2013

Faworki- chrusty na tłusty czwartek

Ja już wstałam po 4 i wyrobiłam ciasto na faworki, zaraz wyciągam z lodówki i robimy :) tak, żeby na rano Marek miał przed pracą :) Wera też nie śpi od 4 ;/ więc ją do kuchni wzięłam,stwierdziłam, że i tak nie śpi i tak. A jak będzie ze mną to nie obudzi Gabi i Marek pośpi :)




Jest 5:30 i Gabi też już przypełzła do kuchni.
Powiedziała, że już się wyspała i też wariatka siedzi :)

Podkreślam, że dzisiaj pierwszy raz robię faworki :)

Składniki:
*500 g mąki
*250 g żółtek (białka wykorzystujemy do zrobienia bezy lub zamrażamy) ok 12-14 żółtek. Dałam 12, i było niecałe 250g.
*80 g śmietany (ok. 4 łyżki)
*50 g miękkiego masła
*25 g cukru pudru
*2 łyżki octu spożywczego lub spirytusu

Dodatkowo:
1,5 litra oleju rzepakowego do smażenia (lub smalec)
kilka łyżek cukru pudru do posypania chrustu

W robocie lub ręcznie zagniatamy żółtka wraz ze śmietaną, masłem i cukrem.

Dodajemy ocet, a potem stopniowo mąkę. Zagniecione ciasto wykładamy na stolicę i okładamy przez kilka minut wałkiem.

Co chwilę zwijamy je na pół i znowu bijemy.

Werka pomagała mi wyrabiać ciasto :)


Po kilku min wkładamy ciasto na pół godziny do lodówki, by się schłodziło i odpoczęło.
Następnie wyciągamy ciasto z lodówki, dzielimy na 2 lub 3 części i cienko rozwałkowujemy. Jeśli zaistnieje taka potrzeba można je delikatnie podsypać mąką.

Ciasto trzeba rozwałkować na około 1-2 mm grubości.

Wycinamy prostokąty lub romby. Na środku każdego robimy nacięcie i przekładamy jedną końcówkę faworka przez otwór.





To pierwszy Faworek Gabi

W głębokim garnku nagrzewamy dobrze olej rzepakowy.

Na raz wrzucamy 4 faworki i smażmy je kilka/kilkanaście sekund z jednej i potem jeszcze kilka sekund z drugiej strony.


Powinny mieć jasnozłocisty kolor. Wyławiamy i pozostawiamy do odcieknięcia na talerzu wyłożonym papierowymi ręcznikami kuchennymi.

Faworki podajemy obficie posypane cukrem pudrem.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz