sobota, 9 lutego 2013

Weekend i moje pyszności

Dziewczyny nie dały pospać i obie zrobiły pobudkę przed 6 ;/ Weronka niestety ma przerąbane przez te zęby :( Szkoda mi robaka :(

Ale leżeliśmy sobie do 8 ;p hahaha

Marek poleciał do pracy, a ja zrobiłam obiad- SPAGHETTI Z WARZYWAMI, sprzątanie, pranie i teraz właśnie pieką się BEZY. Zostały mi białka z Faworków, więc to była pierwsza myśl.

Jak wróci Marek to orgazmu dostanie :) hehehe

***
W tym tyg Wreszcie idę dokończyć tatuaż :) Jeszcze tylko Marek umówi mnie na dokładny dzień i godz. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz